Megabaza z gwarancją ochrony prywatności obywateli
Naukowcy oraz przedstawiciele organizacji pozarządowych będą współdecydować o wykorzystaniu do analiz danych z państwowych rejestrów. Ma to gwarantować, że nie zostaną one użyte do profilowania obywateli
Rząd chce wykorzystywać dane, dziś porozrzucane po różnych rejestrach, do przeprowadzania analiz, które z kolei mogłyby pomóc w kształtowaniu bardziej przemyślanych polityk publicznych. Cel jak najbardziej szczytny - pandemia czy wojna w Ukrainie to tylko pierwsze z brzegu przykłady wykorzystania takich analiz. Ot, choćby, żeby się zorientować, w jakich rejonach kraju jest potrzebne wsparcie dla uchodźców.
Problem w tym, że stworzenie zintegrowanej platformy analitycznej, która miała agregować dane z większości publicznych rejestrów, planowano w projekcie zwykłego rozporządzenia. Co więcej, nie wpisano do niego bezpieczników gwarantujących, że zebrane dane nie zostaną wykorzystane choćby do profilowania obywateli. Wzbudziło to poważne obawy wielu ekspertów. Po artykule DGP („Orwell po polsku”, 5 kwietnia 2022 r.) rząd postanowił rozpocząć prace nad tymi przepisami na nowo. Przygotowany przez niego projekt ustawy został pozytywnie odebrany nawet przez wcześniejszych krytyków.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.