Między wolnością słowa a dezinformacją
Internet staje się kluczowym polem kampanii wyborczej. W obliczu ostatnich doniesień medialnych i działań NASK debata o wolności słowa kolejny raz nabiera tempa
W kampanii prezydenckiej na pierwszy plan wysunęła się kwestia dezinformacji i wolności słowa w internecie. Ale czy możliwa jest skuteczna ochrona użytkowników przed manipulacją bez ryzyka cenzury? Eksperci nie mają wątpliwości: to jedno z najtrudniejszych pytań, przed jakimi dziś stoi demokracja cyfrowa. Dr Dominika Bychawska-Siniarska, prawniczka związana z Helsińską Fundacją Praw Człowieka (HFPC) zaznacza, że skuteczna ochrona przed manipulacją w sieci bez naruszania wolności słowa jest możliwa przy współpracy platform i ich większego zaangażowania w wykrywanie treści ingerujących w wybory, ich usuwanie bądź oznaczanie.
– Dodatkowo kluczowa jest edukacja obywateli. Od najmłodszych klas podstawówki dzieci powinny być uczone, czym jest dezinformacja, szkodliwa informacja czy manipulacja oraz jak na nią reagować – podkreśla.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.