Wyciek danych z MyDr. Rząd wyjaśnia, dlaczego informacje trafiły do portalu dopiero po dwóch tygodniach
Problemy z informowaniem o wycieku danych z prywatnych placówek medycznychShutterstock
39 minut temu
39 minut temu
Sejmowa komisja cyfryzacji na trwającym posiedzeniu Sejmu zajmowała się bezpieczeństwem danych pacjentów w systemach cyfrowych. To pokłosie wycieku danych z platformy MyDr.
Skrót artykułu
Obecnie, na portalu bezpiecznedane.gov.pl można sprawdzić, czy nasze dane wyciekły. Niestety, z portalu nie dowiemy się, jakie dokładnie informacje trafiły w niepowołane ręce oraz z której placówki. Problemem jest również to, że na publikację informacji, kogo wyciek dotyczy, czekaliśmy 2 tygodnie.
Pozostało 90% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Skorzystaj z PROMOCJI
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Pozostało 90% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Skorzystaj z PROMOCJI
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Autopromocja
Źródło: edgp.gazetaprawna.pl/Dziennik Gazeta Prawna
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.