5 sposobów na legalne korzystanie z Photoshopa
Programy komputerowe są chronione przez prawo autorskie. Ochrona ta zabezpiecza programy przede wszystkim przed bezprawnym kopiowaniem.
Aby stać się legalnym posiadaczem Photoshopa, należy zadbać o kilka aspektów. Jeśli sprzedawana wersja Photoshopa nie jest wersją OEM (original equipment manufacturer), czyli sprzedawaną z różnego rodzaju sprzętem np. skanerem, aparatem lub z innym programem, to jest legalna, jeżeli sprzedawca wystawi fakturę zakupu (paragon), przekaże kopię pierwszej faktury lub wystawi oświadczenie, że odinstalował program i skasował wszystkie swoje kopie programu, o ile takowe wykonał. Należy pamiętać, że sam nośnik w postaci płyty z programem nie jest wystarczającym dowodem legalności użytkowania. Jest nią dodatkowo faktura (lub paragon) zakupu i karta rejestracyjna (licencja). Oczywiście zawsze można wykonać nośnik z kopią bezpieczeństwa.
Inaczej sytuacja wygląda w przypadku wersji OEM. Program można wówczas przekazać tylko ze sprzętem lub innym programem, z którym był dystrybuowany. To samo dotyczy wersji tzw. bundle, czyli zestawu, w którym znajduje się Photoshop i urządzenie (według umowy Adobe i producenta tego sprzętu). Nieuczciwi sprzedający proponują np. zakup Photoshopa, a jako bundle dołączają myszkę komputerową lub pamięć RAM. Niestety, prawdziwemu producentowi nie o taki bundle tutaj chodzi. Najczęściej jest to inny sprzęt typu drogi skaner itp.
Swego czasu zostało sprowadzonych z Unii Europejskiej dużo wersji Photoshop 6, które były sprzedawane na aukcjach internetowych bez oryginalnego urządzenia bundle. Każdy nośnik z zestawu bundle jest opatrzony informacją: For Bundles Only, Nur Fur Pakete itd. W rzeczywistości licencja nie może być przenoszona oddzielnie. Nieprzenaszalne są również licencje na wersje demonstracyjne oraz edukacyjne.
Do dzisiaj na aukcjach internetowych można spotkać także nośniki z serii Photoshop 4.0 LE lub 5.0 LE tzw. Limited Edition (edycji limitowanej). Obecnie nie istnieje upgrade do żadnej wersji programu Photoshop z wersji Photoshop LE. W takim przypadku, pomimo informacji sprzedającego, że kupujący będzie mógł dokonać upgrade’u do nowszej wersji, jego aktualizacja nie będzie możliwa.
Jeżeli natomiast chodzi o wersje testowe, tzw. trial, działające najczęściej przez 30 dni, to służą one jedynie do zapoznania się z programem. Licencja takich wersji wyraźnie mówi, że nie powinny być one wykorzystywane do działalności komercyjnej.
Zasady dozwolonego użytku zakupionego oprogramowania określają wyraźnie przepisy prawa autorskiego i zakres umowy licencyjnej. Po pierwsze osoby, które zakupiły jedną licencjonowaną kopię oprogramowania, nie mogą instalować jej na innych komputerach w firmie bądź w domu. Działanie takie nazywane jest softliftingiem i nie jest dopuszczane przez większość umów licencyjnych. Znaczy to tyle, że nie można dzielić się oprogramowaniem ze znajomymi czy współpracownikami ani instalować oprogramowania na więcej niż jednym komputerze, chyba że umowa licencyjna pozwala na wtórne użycie.
Umowy licencyjne nie pozwalają także na wypożyczanie, leasingowanie lub pożyczanie oprogramowania bez specjalnej zgody producenta.
Zgodnie z polskim prawem autorskim każdy, kto posiada kopię oprogramowania, musi stosować się do warunków zawartych w umowie, którą producent dołącza do oprogramowania. Firmy i indywidualni użytkownicy, którzy używają nieautoryzowanego oprogramowania, mogą narazić się nie tylko na proces cywilny za szkody i inne obciążenia, ale także na odpowiedzialność karną.
Większość internautów już wie, że można narazić się na odpowiedzialność karną, udostępniając nielegalnie pobrane pliki. Wiedzą też, że nie zostaną ukarani grzywną ani nie trafią do więzienia za to, że tylko ściągają filmy i muzykę z sieci (tutaj autor może co najwyżej zgłosić się po odszkodowanie za utracone zyski). Nie wszyscy jednak zdają sobie sprawę, że programy komputerowe nie są traktowane w świetle prawa jako taki sam rodzaj utworów. O ile samo ściąganie utworów audiowizualnych nie jest uznawane za przestępstwo, o tyle pobieranie pirackiego oprogramowania jest traktowane tak samo jak kradzież. Zgodnie z art. 278 par. 2 kodeksu karnego każdy, kto bez zgody osoby uprawnionej uzyskuje cudzy program komputerowy w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, podlega karze pozbawienia wolności od trzech miesięcy do lat pięciu.
W zależności od tego, kto lub na czyje polecenie zainstalował nielegalne oprogramowanie na komputerze, odpowiedzialność może wyglądać inaczej. Z praktyki w zakresie ścigania przestępstw szeroko rozumianego piractwa komputerowego można przyjąć, że wina za popełnienie tego rodzaju przestępstwa może być przypisana:
● członkom zarządu spółek prawa handlowego,
● dyrektorom przedsiębiorstw i instytucji np. państwowych,
● osobom, które zajmują się administracją sieci komputerowych,
● osobom fizycznym prowadzącym działalność gospodarczą, zwłaszcza w zakresie sprzedaży urządzeń komputerowych.
● właścicielom komputerów (użytkownicy końcowi).
Nieautoryzowane użycie oprogramowania może narazić firmę (w niektórych przypadkach także pracowników) na odpowiedzialność za naruszenie praw autorskich. Pracownicy mogą zostać dyscyplinarnie ukarani za zrobienie dodatkowej kopii oprogramowania należącego do firmy do użytku domowego lub do innego komputera w biurze. Najprostsza zasada, aby uniknąć piractwa w firmie, to: liczba licencji równa liczbie zainstalowanych programów.
Zakup i używanie pirackiego oprogramowania są ryzykowne zarówno dla firm, jak i dla indywidualnych użytkowników. Pomijając prawne i etyczne konsekwencje używania oprogramowania, za które producent nie otrzymuje wynagrodzenia, użytkownik pirackiej wersji traci pewne praktyczne korzyści. Ci, którzy używają nieautoryzowanych wersji, zwiększają szanse na nieprawidłowe działanie oprogramowania lub jego całkowitą awarię. Zakup oryginalnego oprogramowania wiąże się z otrzymaniem automatycznego wsparcia technicznego producenta, przewodników po produkcie lub szkoleniami, jak również możliwością zakupienia aktualizacji. Z oryginalnym oprogramowaniem Adobe programy są bezpieczne, stabilne, natomiast jego pirackie wersje zwiększają ryzyko wystąpienia wirusów, spyware lub adware, które mogą zniszczyć cenne dane. Badania zawartości podrobionych płyt dowodzą, że na prawie połowie z nich znajdują się dodatkowe kody, aplikacje (to oprogramowanie złośliwe, szpiegujące i inne wirusy). Na koniec należy pamiętać, że użytkownicy pirackich kopii mogą być ścigani na drodze karnej i cywilnej za naruszenie praw autorskich. Szczególnie w przypadku organizacji czy firm negatywny rozgłos może być przyczyną nieodwracalnej szkody w interesach. Osoby fizyczne ryzykują natomiast zniszczenie swojej reputacji, dobrego imienia i kariery zawodowej.
Adam Makosz
adam.makosz@infor.pl
Opracowano na podstawie materiałów znajdujących się na stronie www.photoshop.sklep.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu