Monitoring narusza prawa obywateli
Wciąż nie ma podstawowych przepisów, które określałyby reguły korzystania z systemów monitoringu.
Brak tych regulacji prowadzi do ograniczenia praw obywateli. Zwłaszcza, że z roku na rok wzrasta liczba kamer monitoringu na ulicach polskich miast i na terenach prywatnych.
- Trzeba wreszcie stworzyć specjalną ustawę, która określi zasady i warunki dopuszczalności stosowania monitoringu czy wideonadzoru. Musi być zawsze wiadomo, w jakich sytuacjach nadzór taki jest możliwy do zastosowania, a także przez jaki okres można przechowywać nagrania - mówi Michał Serzycki, generalny inspektor ochrony danych osobowych.
Palącym problemem jest to, że polskie prawo nie przewiduje obowiązku informowania o obecności monitoringu, a wiele podmiotów traktuje takie nagrania jako własność, którą może swobodnie dysponować. W efekcie coraz częściej dochodzi do naruszania prawa do prywatności obywateli.
am
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu