Zwykły przechodzień może trafić do policyjnego rejestru
Policyjne patrole przesyłają do baz danych informacje o osobach, które zostały wylegitymowane podczas prewencyjnych kontroli. Po weryfikacji nikt ich jednak nie usuwa.
Dane obywateli trafiają do Krajowego Systemu Informacyjnego Policji i nie są kasowane - alarmuje Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich. Zgodnie z prawem gromadzone mogą być wyłącznie dane osób podejrzanych, ściganych z oskarżenia publicznego czy ukrywających swoją tożsamość, zaginionych oraz nieletnich dopuszczających się czynów sprzecznych z prawem. Nie trzeba być więc przestępcą, a jedynie zwykłym przechodniem, by znaleźć się z policyjnej bazie.
Zaniepokojenie rzecznika praw obywatelskich wzbudziła skarga, jaka trafiła do biura, od obywatela, który został zatrzymany i wylegitymowany. Zatrzymanie to miało jedynie charakter prewencyjny, a skontrolowany nie popełnił żadnego czynu zabronionego. Dlatego jak wskazuje RPO, przetwarzanie danych osobowych tego obywatela odbywa się z naruszeniem prawa.
Gromadzenie i przetwarzanie takich danych wobec osób, które nie popełniły przestępstwa, jest sprzeczne m.in. z rozporządzeniem ministra spraw wewnętrznych i administracji w sprawie przetwarzania przez policję informacji o osobach. Narusza to także konstytucyjną zasadę mówiącą o tym, że organy publiczne mają obowiązek działać na podstawie i w granicach prawa.
lk
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu