Internauci też chcą mieć głos
Prawo autorskie
Ministerstwo Kultury wciąż forsuje budzące kontrowersje porozumienie zakładające ściślejszą współpracę dostawców internetu z organizacjami antypirackimi.
Chęć podpisania dokumentu zadeklarowały: ZAiKS, Grupa Allegro (jako przedstawiciel KPP Lewiatan), Stowarzyszenie Wydawców Repropol, Izba Wydawców Prasy, Fundacja Ochrony Twórczości Audiowizualnej FOTA, ZPAV oraz Polskie Stowarzyszenie Wydawców Muzycznych.
Największe wątpliwości w dokumencie budzi przepis sugerujący, że dostawcy usług internetowych mają się angażować w ściganie naruszeń praw autorskich, m.in. przez przekazywanie informacji o internautach łamiących prawo organizacjom posiadaczy praw autorskich. Porozumienie zapewne zostałoby podpisane bez rozgłosu, gdyby nie sprzeciw Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji oraz IAB Polska. Organizacje te odmówiły przystąpienia do niego, a ponadto PIIT opublikowała jego treść, którym wcześniej nie chwaliły się ani MKiDN, ani organizacje antypirackie.
Po publikacji "DGP" dokumentem zainteresowały się także organizacje pozarządowe. Fundacje Panoptykon, Fundacja Nowoczesna Polska, Internet Society Poland i Fundacja Wolnego i Otwartego Oprogramowania wysłały do resortu kultury list z prośbą o wyjaśnienia, dlaczego dokument dotyczący praw internautów powstaje bez konsultacji społecznych.
- Dyskusja toczona w ramach Grupy Internet (działającej przy resorcie kultury) pomija głos bardzo ważnego środowiska: użytkowników. Występują oni jako przedmiot porozumienia, a nie równoprawna strona w negocjacjach - uważa Dominika Krzywotulska-Grydlik z Panoptykonu.
Sylwia Czubkowska
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu