6 sposobów na legalne korzystanie z treści znalezionych w internecie
OCHRONA UTWORÓW - Internauci wykorzystujący treści zamieszczone w sieci muszą pamiętać, że podlegają one ochronie prawnej. Bez zgody właściciela praw autorskich można jednak korzystać z zasobów w ramach dozwolonego użytku
Wszystkie pliki zawierające utwory muzyczne, artykuły, kompozycje graficzne, podobnie jak i inne dzieła artystyczne zamieszczone na stronach www lub pobierane za pomocą łączy internetowych, podlegają ochronie przewidzianej prawem autorskim. Głównym celem tej dziedziny prawa jest ochrona szeroko pojętych dzieł autorów, przed ich kradzieżą i wykorzystaniem bez zezwolenia lub wbrew warunkom zezwolenia twórcy. Ochronie podlega twórca nie tylko powszechnie znany, którego utwory są publikowane w dużym nakładzie, lecz każdy, którego prawa do utworu zostały w jakikolwiek sposób naruszone.
Ochrona przysługuje twórcy niezależnie od spełnienia jakichkolwiek formalności i nie musi nawet umieszczać w internecie informacji o prawach autorskich. Do utworu zamieszczonego w internecie przysługują prawa autorskie osobiste i prawa autorskie majątkowe. Nikt inny, poza autorem, nie może przypisywać sobie prawa do występowania jako twórca danego artykułu, grafiki czy strony www. Istotą majątkowych praw autorskich jest to, że twórcy przysługuje wyłączne prawo do korzystania z utworu i rozporządzania nim na wszystkich polach eksploatacji (również do udostępniania go za darmo) oraz do wynagrodzenia za korzystanie z utworu.
Dla prawnoautorskiej ochrony utworu nie ma znaczenia, w jaki sposób dokonujący naruszenia wszedł w jego posiadanie lub też w jaki sposób utwór do niego dotarł. W szczególności nie ma znaczenia okoliczność, iż utwór stanowiący przedmiot naruszenia dotarł do dokonującego naruszenia jako niezamawiana korespondencja przesyłana drogą elektroniczną.
Autor, który zamieścił swój utwór na stronie www, automatycznie zezwala każdemu internaucie na jego przeglądanie, wykonywanie jego tymczasowych kopii lub przechowywanie u siebie na dysku. Internauta może korzystać z niego w ramach dozwolonego użytku. W każdym przypadku, kiedy będzie chciał wykorzystać cudzą treść poza jego granicami, np. publikując ją na własnej stronie www, czy w celach marketingowych będzie musiał uzyskać zgodę twórcy, a nawet zapłacić mu za korzystanie z jego utworów.
Dozwolony użytek pozwala na nieodpłatne korzystanie z plików muzycznych, filmów i artykułów nie tylko posiadaczowi oryginalnego nagrania, lecz także osobom, które pozostają z nim w bliskim związku osobistym. Osoby takie muszą być związane stosunkiem pokrewieństwa, powinowactwa albo bliskimi relacjami towarzyskimi. W związku z tym możemy wysyłać pliki z legalnie pobranymi utworami swoim kolegom, ale nie można wymieniać się nimi z osobami, których nie znamy.
Przepisy nie precyzują jednak warunków, które decydują o tym, że dany sposób korzystania z utworu jest użytkiem osobistym. Cel używania może być w związku z tym różnorodny (naukowy, rozrywkowy, kolekcjonerski).
Licealista posiada kolekcję legalnych filmów DVD. W ramach dozwolonego użytku może przegrać je na dysk twardy swojego komputera (nie łamiąc zabezpieczeń producenta) i udostępnić je wyłącznie swoim znajomym, którzy będą mieli hasło do jego zasobów. Złamie jednak prawo, jeżeli udostępni je nieograniczonej liczbie internautów, korzystając przykładowo z programu P2P.
Prawo autorskie pozwala, aby każdy, kto nie ma uprawnień do dysponowania utworem, mógł z niego skorzystać w ograniczonym zakresie. Jest to tzw. prawo cytatu określone w art. 29 prawa autorskiego. Zgodnie z nim wolno bez zgody autora przytaczać w utworach stanowiących samoistną całość urywki rozpowszechnionych utworów lub drobne utwory w całości, w zakresie uzasadnionym wyjaśnianiem, analizą krytyczną, nauczaniem lub prawami gatunku twórczości, a także w celach dydaktycznych i naukowych. Wówczas cytowanemu twórcy przysługuje prawo do wynagrodzenia.
Każdy cytowany utwór lub jego fragment trzeba odpowiednio oznaczyć. Zgodnie z prawem autorskim można korzystać z utworów w granicach dozwolonego użytku pod warunkiem wymienienia imienia i nazwiska twórcy oraz źródła. Wykorzystane treści muszą wyraźnie odznaczać się tak, by po jego przeczytaniu było wiadomo, który jego fragment został zaczerpnięty z innego źródła. Można to zrobić na różne sposoby, np. oznaczyć cudzysłowem, innym kolorem, przypisem. W razie gdy materiały zostały zaczerpnięte ze strony internetowej, należy również podać jej adres. Oznaczać trzeba również fragmenty utworów nieznanych twórców. W takiej sytuacji należy podać źródło oraz zamieścić krótką wzmiankę, że powołany utwór jest dziełem anonimowego twórcy.
Sąd Najwyższy podkreślił w jednym z wyroków, że w art. 29 ust. 1 ustawy nie chodzi o rozmiar przytaczanego we własnym dziele utworu, lecz o ich wzajemne relacje i cel cytatu. W określonych wypadkach uzasadnione może być nawet przytoczenie cudzego utworu w całości, jeżeli następuje to w celu wyjaśniania, analizy krytycznej, nauczania lub uzasadnione jest prawami gatunku twórczości. W każdym razie jednak cytowany urywek lub nawet cały drobny utwór musi pozostawać w takiej proporcji do wkładu własnej twórczości, aby nie było wątpliwości co do tego, że powstało własne, samoistne dzieło. (wyrok SN z 23 listopada 2004 r., sygn. akt I CK 232/2004).
Pobieranie utworów (potocznie zwane ściąganiem) i ich udostępnianie jest możliwe tylko na zasadach określonych przez posiadacza majątkowych praw autorskich. Posiadacz majątkowych praw autorskich ma monopol na decydowanie o losach swojego utworu, niezależnie od tego, czy jest nim film, zdjęcie, piosenka, czy wypowiedź pisemna. Może się na przykład zdecydować na to, żeby internauci korzystali z niego za darmo na każdym polu eksploatacji. W praktyce jest to jednak rzadkość.
Jeżeli chodzi o strony internetowe, to najczęściej są na nich umieszczane informacje dotyczące zakresu korzystania z zamieszczonych tam treści. Często przy poszczególnych utworach umieszczany jest podpis copy- right, który wskazuje na posiadacza majątkowych praw autorskich. Część plików można ściągać jednak bez konieczności płacenia za nie, np. gdy znajdziemy oznaczenie "freeware".
Podobnych informacji internauci nie mogą znaleźć, wymieniając pliki za pośrednictwem P2P. Użytkownik takiej sieci otwiera innym dostęp do danych zgromadzonych na swoich dyskach, lecz nie zdarza się, żeby załączał do niego informacje o tym, że ma go prawo legalnie rozpowszechniać. Dlatego na nic zdaje się najczęściej zachowanie szczególnej ostrożności podczas używania programów P2P. Lepiej przyjąć domniemanie, że ściągany utwór jest rozpowszechniany przez innego internautę nielegalnie (zwłaszcza gdy ściągamy hity z czołowych miejsc list muzycznych czy premiery kinowe).
Internauci, którzy ograniczą się wyłącznie do pobierania plików audiowizulanych z sieci, są narażeni na odpowiedzialność cywilną względem twórcy. Ma on między innymi prawo żądać od osoby, która naruszyła jego autorskie prawa majątkowe, zaprzestania ściągania plików i usunięcia ich ze swojego komputera czy zapłacenia odszkodowania.
Naruszeń prawa polegających na tym, że internauta ściąga pliki z utworami audiowizualnymi na własny użytek nie może ścigać policja (z wyjątkiem ściągania gier i programów komupterowych).
Sankcjom karnym mogą podlegać z kolei wszystkie osoby, które udostępniają cudze utwory poza granicami dozwolonego użytku (przede wszystkim poprzez P2P). Są to czyny zagrożone karą grzywny, ograniczenia wolności, a nawet karą więzienia do lat dwóch. Takie przestępstwa są ścigane na wniosek pokrzywdzonego.
Internauta kupił płytę z filmem. Obchodząc zabezpieczenia, przegrał go na dysk twardy komputera i udostępnił przez program P2P. Niezależnie od tego, że zapłacił on za oryginalną płytę, to i tak grozi mu odpowiedzialność karna. Uiszczenie opłaty licencyjnej czy zakup płyty nie jest równoznaczne z nabyciem praw autorskich.
W ostatnich latach dużą popularnością wśród internautów cieszy się nowa technologia wymiany plików Peer2Mail. P2M różni się od tradycyjnych Peer-to-Peer (P2P) miejscem lokalizacji ściąganego utworu. Co do zasady w P2P wymieniane pliki znajdują się na dyskach twardych osób, które w danym momencie korzystają z internetu. W przypadku P2M wymienia- ny plik zostaje umieszczony na dużych skrzynkach e-mailowych. W nich przechowywane są pliki z filmami, grami i muzyką. Do pobrania ich zawartości wystarczy znać zarejestrowany wcześniej na forum internetowym login oraz hasło. Wtedy można ściągnąć pliki tak samo jak zwykłe listy z załącznikami.
Internauci, którzy zaczęli w Polsce korzystać z nowego rozwiązania, podkreślali, że najważniejszą zaletą P2M jest to, że ściągając pliki przy jego użyciu, nie popełniają żadnego przestępstwa. Nie jest to prawdą, gdyż podobna zasada obowiązuje przy korzystaniu z P2P. Różnica w tym, że w P2M internauta niczego nie musi sam udostępniać, a w sieciach P2P jest to zazwyczaj obowiązek. Z drugiej strony, nawet w P2M zawsze musi znaleźć się co najmniej kilku internautów, którzy będą musieli udostępniać swoje utwory, przenosząc je na skrzynki pocztowe. Należy pamiętać, że policja ma możliwości techniczne dotarcia do takiej poczty i wykrycia sprawców nielegalnie rozpowszechniających pliki. Jest to jednak o wiele trudniejsze.
adam.makosz@infor.pl
Ustawa z 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz.U. z 2006 nr 90, poz. 631 z późn. zm.).
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu