Dane pacjentów poza kontrolą
Zdrowie
Specjalny portal internetowy, za pośrednictwem którego chorzy będą mogli zgłaszać negatywne działania konkretnej terapii, zacznie działać już niebawem. Problem jednak w tym, że przy okazji chorzy ujawnią swoje dane.
Pacjent, który zauważy niepokojące objawy po zażyciu leku, będzie mógł poskarżyć się na jego producenta do Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych (URPL). Tę możliwość przewiduje projekt nowelizacji prawa farmaceutycznego. Resort zdrowia musiał go przygotować, bo to wymóg UE. Nowe uprawnienia chorzy zyskają już w lipcu.
Obecnie o szkodliwości terapii mają obowiązek informować lekarze i farmaceuci. Przypadki niepożądanych reakcji po zastosowaniu farmaceutyków powinni ujawniać także ich producenci. System jednak nie działa. W ub.r. lekarze informowali o negatywnych skutkach terapii jedynie około tysiąca razy. Tyle samo zgłoszeń pochodziło od firm farmaceutycznych. Tymczasem szacuje się, że rocznie powinno być ujawnione co najmniej 20 tys. takich przypadków.
Portal ruszy już za nieco ponad miesiąc, ale z projektu zmiany prawa farmaceutycznego wynika, że chory, zgłaszając swój przypadek, będzie musiał ujawnić dane osobowe. Zgodnie z polskim prawem ani urząd, ani firmy farmaceutyczne nie są upoważnione do ich przetwarzania. Kto zatem zadba o ich bezpieczeństwo?
Beata Lisowska
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu