Stanom Zjednoczonym coraz bardziej dokucza brak akceptacji dla PRISM
Ochrona danych
Skandal związany z PRISM był jeśli nie głównym, to jednym z częściej poruszanych tematów na 35. Międzynarodowej Konferencji Rzeczników Ochrony Danych i Prywatności. Przedstawicieli 68 państw gościła Warszawa.
- Oczywiście, że rozmawialiśmy na temat PRISM - przyznał Jacob Kohnstamm, przewodniczący komitetu wykonawczego konferencji.
- Wciąż potrzebujemy więcej informacji, ale chcemy wyraźnie powiedzieć: stop dyskryminacji obywateli spoza USA - dodał, odnosząc się do głośnych słów prezydenta Baracka Obamy, który odpierając krytykę inwigilacji stwierdził, że była ukierunkowana przede wszystkim na zagranicę.
- Oczekujemy nowych norm, które wzmocnią naszą siłę i pozwolą lepiej chronić dane obywateli UE - mówił Peter Hustinx, europejski inspektor ochrony danych, nawiązując do prac nad unijnym rozporządzeniem.
Rzecznicy zapewniali, że sprzeciw wobec PRISM zaczyna być odczuwalny w USA. Krytyka z poziomu organizacji pozarządowych przeniosła się na poziom polityczny, czego wyrazem była niedawna decyzja prezydenta Brazylii, który odwołał wizytę w USA. Firmy amerykańskie odczuwają też coraz większe naciski ze strony zagranicznych partnerów.
- Bezpieczeństwo nie może być osiągane z naruszeniem wolności - zgodził się minister administracji i cyfryzacji Michał Boni.
Warszawska konferencja może zostać zapamiętana z upowszechnienia słowa appifikacja (z ang. appification). Chodzi o wkraczanie różnego rodzaju oprogramowania do życia powszedniego. Aplikacje zaczynają towarzyszyć ludziom od przebudzenia aż do zmierzchu. Nie wszyscy jednak zdają sobie sprawę, że wiążą się z zagrożeniami dla prywatności.
- Każdego dnia liczba dostępnych aplikacji rośnie o kolejne 30 tys. - zauważył Jacob Kohnstamm.
- Nie chcemy ludziom psuć zabawy związanej z korzystaniem z tego oprogramowania. Musi być jednak położony większy nacisk na ochronę prywatności, i to już na etapie jego projektowania - zaznaczył.
Przygotowana w Warszawie deklaracja wskazuje obowiązki, jakie powinny zostać nałożone na dostawców oprogramowania. Akcentuje konieczność powiadamiania o tym, jakie dane są przekazywane za pośrednictwem aplikacji i do kogo trafiają.
DGP sprawował patronat nad konferencją.
6 mln aplikacji dostępnych jest dziś dla użytkowników komputerów i smartfonów
Sławomir Wikariak
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu