Unia chce zwiększyć cenzurę internetu. To duży problem dla małych portali
Przygotowywana w Brukseli dyrektywa w sprawie praw autorskich na jednolitym rynku cyfrowym znacząco utrudni działalność przedsiębiorcom prowadzącym serwisy społecznościowe oraz fora dyskusyjne.
Projekt proponuje m.in.:
● Obowiązkowe monitorowanie treści. Strony internetowe umożliwiające użytkownikom zakładanie kont i publikowanie w witrynie treści miałyby obowiązek sprawdzania ich pod kątem naruszenia praw autorskich. Zwiększona miałaby być również odpowiedzialność właścicieli portali za zezwolenie na łamanie prawa przez internautów.
● Nowe prawo pokrewne (zwane potocznie podatkiem od linków). Wydawcy prasy mogliby w większym stopniu rościć sobie prawa do materiałów publikowanych przez agregatory treści oraz portale, które cytują artykuły prasowe. Możliwe byłoby również wprowadzenie odgórnych cenników za korzystanie z treści.
Dla małych podmiotów może oznaczać to realne koszty: związane z odpłatnością za korzystanie z materiałów dużych wydawców i obsługą systemów filtrowania materiałów na swoich portalach. A w najgorszym razie - również z obsługą prawną w przypadku procesów sądowych z właścicielami praw autorskich.
Przedstawione zmiany są bardzo kontrowersyjne i stanowią najprawdopodobniej efekt lobbingu dużych firm. Mogą mieć negatywne konsekwencje dla mniejszych podmiotów
Rząd dostrzega konieczność zapewnienia odpowiedniej ochrony uprawnionych z tytułu praw autorskich i praw pokrewnych w internecie, powinno być to jednak osiągnięte w bardziej proporcjonalny sposób, tak aby nie utrudniać rozwoju mniejszym przedsiębiorcom internetowym
@RY1@i02/2017/142/i02.2017.142.21500010c.801.jpg@RY2@
PiSZ
C2
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu