Dokumentowanie wejść do szkoły jest możliwe, ale nie niezbędne
Niektórzy dyrektorzy szkół domagają się od osób przychodzących do placówki wpisywania się do specjalnej księgi wejść. Nie brakuje też tych, którzy uważają, że to fikcja i niepotrzebna biurokracja.
W niektórych szkołach funkcjonują tzw. księgi wejść na teren placówki. Ktokolwiek jest umówiony z nauczycielem lub dyrektorem, musi przy woźnym wpisać do niej swoje imię i nazwisko oraz datę i godzinę wejścia, a także wskazać osobę, z którą jest umówiony. Problem w tym, że nikt nie jest upoważniony do wylegitymowania, czy osoba, która się wpisała do księgi, jest nią faktycznie. Jedna z warszawskich podstawówek wprowadzenie takiego wymogu tłumaczyła zaleceniem wizytatora z kuratorium oświaty. Z kolei w innych nie ma takiego obowiązku.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.