RODO nie spełniło wielu oczekiwań
Po pięciu latach stosowania trudno o jednoznaczną ocenę unijnych przepisów. Plusem jest większa świadomość potrzeby ochrony danych, minusem – papierologia, niepewność prawa i ciągnące się latami postępowania
Dziś mija równe pięć lat stosowania RODO. Początki były niełatwe – nauczycielka nie może wywoływać dzieci po nazwisku, imię zmarłego nie powinno być umieszczane na nagrobku, szafki na dokumenty trzeba wymienić na zgodne z RODO – to tylko próbka absurdów, o których prawie każdego dnia pisała prasa. Na szczęście większość z nich odeszła już w zapomnienie. Pozostała patologia setek, jeśli nie tysięcy wątpliwej jakości firm szkoleniowych, które nakłaniają przedsiębiorców na kursy, oczywiście gwarantując wystawienie RODO certyfikatu oraz przekazanie kompletnej RODO dokumentacji. W ofercie zazwyczaj wybijana jest groźba kar „do 20 mln euro”.
Próba podsumowania tego pięcioletniego okresu nie jest łatwa. Z jednej strony są ewidentne plusy wprowadzenia RODO, z drugiej jednak wiele z pokładanych w nim nadziei nie zostało spełnionych.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.