Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Bez kokosów za naruszenia RODO

15 czerwca 2023

Nie warto żądać zbyt dużego zadośćuczynienia za wyciek danych. Koszty sądowe mogą przewyższyć uzyskaną kwotę, nawet gdy wygra się przed sądem

W orzecznictwie polskich sądów zaczyna się kształtować standardowe zadośćuczynienia za wyciek danych. Niedogodności z nim związane wycenia się zazwyczaj na 1,5 tys. zł. Taką też kwotę zasądzono w ostatnim wyroku w takiej sprawie. Dotyczył on głośnego w 2020 r. wycieku danych klientów serwisu pożyczkowego MoneyMan.pl. Chodziło o 140 tys. osób i takie informacje, jak: imię, nazwisko, adres, PESEL, numer dowodu tożsamości, NIP czy numer rachunku bankowego. Prezes UODO nałożył wówczas na zarządzającą serwisem spółkę ID Finance Poland (dziś w likwidacji) karę ponad mln zł. W 2021 r. została ona uchylona przez sąd, który uznał, że odpowiedzialna za wyciek jest białoruska spółka przetwarzająca dane.

Jeden z niedoszłych klientów (zarejestrował się w serwisie, ale nie udzielono mu pożyczki) pozwał spółkę, żądając 30 tys. zł zadośćuczynienia za szkody niemajątkowe. Twierdził, że po tym, jak dowiedział się o wycieku, stał się nerwowy, miał problemy ze snem, próbował dostać się do terapeuty, co jednak okazało się niemożliwe ze względu na pandemię. Sytuacja miała się też odbić na jego życiu rodzinnym – kłócił się z żoną, nie poświęcał uwagi dzieciom.

Pozostało 80% treści
Możesz czytać nasze artykuły dzięki partnerowi PWC.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.