Transfer danych do USA zalegalizowany. Na razie
Przesyłanie danych osobowych obywateli Unii Europejskiej do Stanów Zjednoczonych może się odbywać na podstawie nowej umowy ramowej, którą zatwierdziła Komisja Europejska.
Według KE Data Privacy Framework (DPF) wprowadza mechanizmy gwarantujące, że dane za oceanem będą chronione na poziomie porównywalnym do tego, jaki w UE zapewnia RODO. Porozumienie rozwiązuje nie tylko problemy największych platform internetowych (za transfer niezgodny z unijnymi przepisami Facebook w maju dostał 1,2 mld euro kary), lecz także wielu europejskich, w tym polskich firm korzystających np. z chmury amerykańskich dostawców. Dotychczas dane przesyłano do USA na podstawie klauzul standardowych, które w każdej chwili mogły zostać podważone.
Poprzednie umowy ramowe – Bezpieczną przystań i Tarczę prywatności – unieważnił Trybunał Sprawiedliwości UE, stwierdzając, że w USA do danych zbyt łatwy dostęp mogą mieć służby tego kraju (sprawy Schrems I i II). Teraz Komisja zapewnia, że DPF rozwiązuje problemy zgłoszone przez trybunał, m.in. ogranicza dostęp amerykańskich służb do danych z Unii do tego, „co jest niezbędne i proporcjonalne”, a także przez ustanowienie w USA organu odwoławczego zajmującego się kwestiami ochrony danych. Obywatele UE będą się mogli do niego zwrócić w sprawie swoich danych i jeśli uzna on, że zostały zgromadzone z naruszeniem nowych zabezpieczeń, będzie mógł nakazać ich usunięcie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.