Fundacja rodzinna jest też administratorem danych osobowych, które musi chronić
Planuję założyć fundację rodzinną, w której będę jedynym fundatorem. Beneficjentami mają być moja żona i dwójka małoletnich dzieci. Czy mimo pokrewieństwa między nami będę musiał wprowadzić jakieś procedury zarządzania danymi osobowymi, które pozyska fundacja? Kto będzie administratorem takich danych?
Fundacja rodzinna, jak każda inna fundacja, jest administratorem danych osobowych przetwarzanych w związku z realizacją jej celów statutowych. Musi ona prowadzić listę beneficjentów zawierającą ich dane identyfikacyjne i adresowe oraz inne dane niezbędne do spełnienia świadczeń na ich rzecz (w tym np. informacje o przysługujących im uprawnieniach). Jeśli beneficjent nie będzie mieć nadanego numeru PESEL, to rejestr powinien zawierać numer i serię jego dokumentu tożsamości lub zagraniczny numer identyfikacyjny oraz imiona jego rodziców. Beneficjent będzie udostępniać fundacji rodzinnej dane w drodze oświadczenia, fundacja zaś będzie mogła żądać ich udokumentowania (np. poprzez przedstawienie dokumentów potwierdzających prawdziwość danych objętych oświadczeniem).
Niestety ustawa o fundacji rodzinnej (dalej: u.f.r.) uzależnia przetwarzanie innych danych beneficjenta od uzyskania jego zgody. Wyjątkiem są dane dotyczące karalności, które nie mogą być przetwarzane w żadnym wypadku. Jednocześnie warunkiem przetwarzania „dodatkowych” danych jest konieczność zabezpieczenia praw i interesów beneficjenta lub realizacji statutowych obowiązków fundacji. I tak np. w przypadku danych o zdrowiu beneficjenta, które nierzadko będą przetwarzane przez fundację rodzinną, a zaliczają się do tzw. szczególnych kategorii danych, podstawą przetwarzania zamiast zgody mógłby być art. 9 ust. 2 lit. d RODO, dotyczący przetwarzania danych przez fundację w ramach jej uprawnionej działalności.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.