Europejski strażnik RODO ma swoje wytyczne do monitoringu
Zakaz nagrywania wizerunków przypadkowych przechodniów oraz numerów rejestracyjnych pojazdów przez kamerki samochodowe oraz upubliczniania tych nagrań, np. w internecie. A także dopuszczalne przechowywanie zapisów z monitoringu wizyjnego raptem przez kilka dni ‒ to tylko część wytycznych dotyczących przetwarzania danych osobowych przy użyciu urządzeń wideo, przyjętych 10 lipca 2019 r. przez Europejską Radę Ochrony Danych (EROD). Część instrukcji EROD jest bardziej restrykcyjna od tych opublikowanych przez rodzimy Urząd Ochrony Danych Osobowych. Pytanie więc, którego organu powinni słuchać się przedsiębiorcy, korzystając z urządzeń rejestrujących wideo. Zdaniem dr. Pawła Litwińskiego, adwokata w kancelarii Barta Litwiński, dopóki instrukcje europejskiego organu są jeszcze publicznie konsultowane – to polskiego. UODO oczywiście będzie mogło występować o zmianę stanowiska EROD. Potem niewykluczone jest, że rodzimy organ zaktualizuje swoje wskazówki. – Chodzi o to, aby wytyczne były jednolite w całej UE – potwierdzają nam przedstawiciele UODO. Wśród wytycznych EROD znajdziemy też takie, które są bardziej liberalne od rodzimych. Przykładem może być kwestia wykorzystania atrap kamer. W ocenie polskiego organu są one niedopuszczalne, gdyż ich obecność może wprowadzać w błąd. EROD uważa zaś, że nie stanowią one problemu. © ℗ C2–3
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.