Wciąż panuje wszechobecna „klauzuloza”
Dr Maciej Kawecki: RODO zrobiło bardzo dużo dobrego, natomiast z perspektywy czasu nie jestem pewien, czy aż tak zbiurokratyzowana regulacja była nam rzeczywiście potrzebna
fot. Borys Skrzyński
Dr Maciej Kawecki, dziekan Wyższej Szkoły Bankowej w Warszawie, były dyrektor departamentu zarządzania danymi w Ministerstwie Cyfryzacji odpowiedzialny za krajową reformę ochrony danych osobowych
Zakończył pan pracę w Ministerstwie Cyfryzacji. Skąd decyzja o odejściu?
Wydaje mi się, że swoją misję w resorcie cyfryzacji zrealizowałem. Słowo „misja” brzmi górnolotnie, ale ja tym ostatnim latom poświęciłem prawie cały mój czas. Zadanie wdrożenia w Polsce RODO zrealizowałem, a ocena tego, jak, należy do obywateli. Chciałem też uniknąć sytuacji, gdy musiałbym odchodzić dlatego, że w pracy dzieje się coś złego. Najczęściej tak jest, że odchodzimy, jak jest nam źle. A odchodzić powinno się w okresie najlepszym, gdy organizacja, którą się opuszcza, rozwija się. Tak jest z departamentem i miejscem, w którym pracowałem jako dyrektor. Początkowo miałem zostać w resorcie trzy miesiące, a potem przenieść się do kancelarii prawnej. Ostatecznie pracowałem dla MC przez trzy lata. Będę jeszcze wspierał ministra cyfryzacji, ale już w dużo luźniejszej, eksperckiej formie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.