Walka o prywatność ma sens nawet
w czasach PRISM
Wojciech Rafał Wiewiórowski Gdy
słyszę, że osoba, która nie robi
niczego złego, nie powinna bać się zbierania
danych na jej temat, to przypominam sobie lata 80-te. Wtedy
to samo mówił milicjant, tłumacząc
cenzurę korespondencji