Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo handlowe i gospodarcze

Czy lekarz może nazywać kliniką prowadzoną przez siebie praktykę

16 marca 2010
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Lekarz prowadzący rehabilitację pobierał wpisowe za telefoniczne umówienie wizyty. Gdy pacjent się nie zjawia, pieniądze nie podlegają zwrotowi. W dodatku swoją jednoosobową praktykę w prywatnym mieszkaniu określa mianem kliniki. Czy jest to dozwolone?

Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów rozpoznawał ostatnio podobną sprawę i uznał, że klinika rehabilitacji, która stosowała podobne praktyki, wprowadziła konsumentów w błąd oraz stosowała niedozwolone postanowienie (decyzja Nr RKR - 28/2009). Spółka zastrzegała, że pacjent, który zamówi wizytę przez telefon, musi wpłacić wpisowe niepodlegające zwrotowi. W związku z tym konsument, który zrezygnowałby z wizyty, niedostałby zwrotu wpłaconych pieniędzy. Jest to jednak postanowienie wpisane do rejestru klauzul niedozwolonych, a więc nie może być uznane za dopuszczalne. Ponadto przedsiębiorca na pieczątkach, papierze firmowym, szyldzie reklamowym i stronie internetowej posługiwał się z kolei określeniem klinika. Jak podkreślił prezes Urzędu, to określenie jest zastrzeżone wyłącznie dla zakładów opieki zdrowotnej, które prowadzą badania naukowe i prace badawczo-rozwojowe w powiązaniu z udzielaniem świadczeń zdrowotnych i promocją zdrowia lub realizują zadania dydaktyczne i badawcze w powiązaniu z udzielaniem świadczeń zdrowotnych i promocją zdrowia. Przedsiębiorca natomiast - jako osoba fizyczna wykonująca zawód medyczny i udzielająca świadczeń zdrowotnych - nie jest uprawniony do posługiwania się określeniem klinika albo kliniczny, ponieważ nie jest ani wpisany do rejestru zakładów opieki zdrowotnej, ani nie prowadzi działalności naukowej, badawczo-rozwojowej lub dydaktycznej. Takie informacje i sposób ich rozpowszechniania mogą wpłynąć na podjęcie przez przeciętnego konsumenta decyzji o wyborze rehabilitanta i zawarciu umowy z przedsiębiorcą. Gdyby miał wszystkie istotne informacje, mógłby wybrać innego kontrahenta. Prezes Urzędu uznał, że przedsiębiorca naruszył zbiorowe interesy konsumentów i nałożył na niego karę.

Ustawa z 16 lutego 2007 r. o ochronie konkurencji i konsumentów (Dz.U. nr 50, poz. 331 z późn. zm.).

Katarzyna Sawicka

ekspert Gazety Prawnej

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.