Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo handlowe i gospodarcze

Karać czy nie karać właściciela firmy za narażanie się na straty

Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Po dosyć głośnych zmianach personalnych w znanym wydawnictwie wśród prawników odżyła dyskusja na stary temat: czy właściciel spółki może działać na jej szkodę, skoro w ten sposób narazi głównie swój majątek na straty. Wartość należących do niego udziałów lub akcji wówczas spadnie i szkoda dotknie jego samego. Mówiąc językiem sportowym, strzeli więc gola do własnej bramki.

Sprawa nie jest jednak oczywista i wywołuje wątpliwości prawne również wśród przedsiębiorców. W obrocie gospodarczym, nie tylko medialnym, istnieje sporo spółek, w których do jednej osoby należą wszystkie udziały (w spółce z o.o.) bądź jeden współwłaściciel ma większość udziałów (spółka z o.o.) lub większość akcji (spółka akcyjna). Chodzi przede wszystkim o ustalenie odpowiedzialności karnej i możliwość skierowania sprawy do prokuratora przeciwko właścicielowi przekraczającemu dopuszczalne granice ryzyka w obrocie gospodarczym.

Moim zdaniem w tej sytuacji trzeba przynajmniej starać się odpowiedzieć na dwa pytania. Pierwsze: czy właściciel może sam wyrządzić sobie szkodę we własnym mieniu. Czy będąc właścicielem lub współwłaścicielem spółki może zaryzykować i podjąć działanie przekraczające sferę dopuszczalnego ryzyka gospodarczego, jak również w ramach prowadzonej w firmie polityki kadrowej. Drugie: czy zwolnienie grupy pracowników z zachowaniem przepisów prawa pracy i zastąpienie ich innymi spowoduje uszczerbek materialny w firmie, pomijając oczywiście obowiązek wypłaty odszkodowań za zwolnienia grupowe, co coraz częściej zdarza się nawet najlepiej zarządzanym firmom.

Z tym łączy się jeszcze dodatkowa wątpliwość: czy w każdej branży odejście osób nawet o znanych nazwiskach musi zawsze doprowadzić do uszczerbku majątkowego, skoro w myśl przysłowia nie ma ludzi niezastąpionych. Nie można wykluczyć, że następcy okażą się nawet lepsi...

Jeszcze do niedawna, zanim z kodeksu spółek handlowych nie został usunięty art. 585, znacznie łatwiej stawiano w takich sytuacjach zarzuty w razie nadużycia zaufania lub przekroczenia uprawnień. Członkowie zarządu spółek kapitałowych, wśród których był również właściciel, ryzykowali skazaniem nawet wówczas, gdy nie wyrządzili spółce szkody, ale przekraczając kompetencje, mogli ją spowodować. Zdaniem ustawodawcy taka sytuacja usprawiedliwiła wyciągnięcie w stosunku do nich konsekwencji. Jednakże art. 585 k.s.h. uważano za nadmiernie penalizujący przestępstwo polegające na działaniu na szkodę spółki. Krytykowano, że korzystano z niego, nawet kiedy spółka nie poniosła żadnej szkody mimo że zostały podjęte działania wywołujące straty, lecz prowadzone z uwzględnieniem dopuszczalnego ryzyka biznesowego.

Nowelizację k.s.h. środowiska biznesowe przyjęły wręcz z radością, bo przeregulowanie obrotu gospodarczego paraliżowało go. Dlatego obecnie - moim zdaniem - nie ma podstaw, aby pociągnąć do odpowiedzialności właściciela, który podjął wprawdzie ryzykowne decyzje, ale na razie nie wiadomo, czy spowodują one straty. Uważam, że trzeba przy okazji doprecyzować, o jakie szkody chodzi: majątkowe (gdy dozna uszczerbku należące do właściciela mienie) czy o charakterze niemajątkowym Moim zdaniem wyłącznie o uszczerbki majątkowe, bo np. w przypadku innego przestępstwa menedżerskiego, jakim jest nadużycie zaufania, uwzględnia się wyłącznie takie. Nie można jednak żądać ukarania kogoś na etapie poprzedzającym wyrządzenie przez niego jakiegokolwiek uszczerbku materialnego, a nawet tylko utracenia korzyści.

Trzeba zwrócić uwagę i na to, że samonarażenie się na straty może zagrozić interesom niezaspokojonego wierzyciela spółki. Właściciel ryzykuje więc nie tylko majątkiem własnym, ale również tą jego częścią, którą wyegzekwowałby wierzyciel. Czy w tej sytuacji z wnioskiem o ściganie go może wystąpić wierzyciel, zarząd spółki albo drugi wspólnik, który widząc niebezpieczeństwo zagrażające swoim interesom majątkowym, zechce ich bronić?

Nie można żądać ukarania kogoś na etapie poprzedzającym wyrządzenie przez niego jakiegokolwiek uszczerbku materialnego, a nawet tylko utracenia korzyści

@RY1@i02/2012/240/i02.2012.240.21500020b.802.jpg@RY2@

Małgorzata Piasecka-Sobkiewicz

Małgorzata Piasecka-Sobkiewicz

malgorzata.piasecka@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.