Zobowiązania sporne na celowniku RPO
Umowy
Wpisując dłużnika na listę w Biurze Informacji Gospodarczej (BIG), wierzyciel nie musi przedstawiać tytułu wykonawczego potwierdzającego istnienie długu. Wystarczy, że dostarczy informację o tym, że wezwał kontrahenta do zapłaty i ostrzegł go o zamiarze przekazania jego danych do BIG.
W ten sposób każdy może trafić na listę nierzetelnych dłużników, nawet gdy wierzytelność jest sporna, bo np. wciąż toczy się postępowanie w sądzie i trudno przesądzać, że zapadnie wyrok korzystny dla wierzyciela. Uwagę na ten stan rzeczy zwróciła prof. Irena Lipowicz, rzecznik praw obywatelskich, w swoim niedawnym wystąpieniu.
Ustawa o udostępnianiu informacji gospodarczych i wymianie danych gospodarczych (Dz.U. z 2010 r. nr 81, poz. 530 z późn. zm.) wyszczególnia informacje, jakie należy przekazać o zobowiązaniu dłużnika, który ma być wpisany do BIG. Gdy jest on konsumentem, należy wykazać, że:
wzobowiązanie powstało w związku z określonym stosunkiem prawnym (np. umową o kredyt konsumencki),
włączna kwota zobowiązań wobec wierzyciela wynosi min. 200 zł,
wupłynął co najmniej miesiąc od wysłania przez wierzyciela listem poleconym, lub doręczenia dłużnikowi do rąk własnych wezwania do zapłaty z ostrzeżeniem o możliwości przekazania danych do biura.
Wobec dłużnika prowadzącego działalność gospodarczą muszą być spełnione te same warunki, z tym że łączna kwota wymaganych zobowiązań jest większa (co najmniej 500 zł), zaś zobowiązanie powinno powstać w związku z prowadzeniem biznesu.
- W obu tych przypadkach wierzyciel nie musi nawet wszczynać postępowania zmierzającego do uzyskania tytułu egzekucyjnego, np. prawomocnego wyroku sądu powszechnego, ani się domagać, aby dłużnik uznał roszczenie na piśmie - przyznaje adwokat Maria Urbańska z Kancelarii Kosiński i Wspólnicy.
Jak przypomina, potwierdzenie zobowiązania tytułem wykonawczym (z datą wydania i sygnaturą) potrzebne jest tylko, gdy wierzyciel chce procedurę wpisu do BIG przyśpieszyć (gdy upłynęło co najmniej 14 dni od wysłania listem poleconym albo doręczenia dłużnikowi ostrzeżenia o zamiarze przekazania danych do BIG).
I dotyczy to nie tylko BIG, lecz także firm windykacyjnych działających w ramach marketów długów. Sprzedając wierzytelności na internetowych giełdach, zamieszczają na swoich stronach informacje, które nie zostały stwierdzone prawomocnym tytułem wykonawczym ani uznane na piśmie. "Takie regulacje zawarte w ustawie mogą być wykorzystywane jako środek przymusowego zaspokojenia wątpliwych roszczeń i w praktyce stwarzać pole do nadużyć" - ocenia RPO w wystąpieniu do ministra gospodarki.
Małgorzata Piasecka-Sobkiewicz
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu