Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Rozstanie jednego wspólnika z pozostałymi będzie trudne, ale przy pewnej dozie dobrej woli jest wykonalne

13 sierpnia 2013

Zbycie udziału w spółce jawnej wymaga co do zasady zgody tych wszystkich, którzy ją tworzą. Do odstąpienia od tej reguły potrzebna jest stosowna modyfikacja umowy

Jestem wspólnikiem spółki jawnej, z której jak najszybciej chciałbym wystąpić. Przy czym wypowiedzenie umowy (zawartej bezterminowo) wchodzi w grę w ostateczności, ponieważ do końca 2013 roku i tak musiałbym w spółce pozostać, a mnie zależy na czasie. Umowa nie zawiera zaś żadnych regulacji pozwalających na zbycie przez wspólnika ogółu praw i obowiązków. Oprócz mnie w spółce są jeszcze dwie osoby, które torpedują wszystkie moje pomysły. Czy jest jakieś wyjście z tej sytuacji?

W świetle art. 10 par. 1 i 2 kodeksu spółek handlowych ogół praw i obowiązków wspólnika spółki osobowej, a więc m.in. jawnej (art. 4 par. 1 pkt 1 k.s.h.), może być przeniesiony na inną osobę tylko wtedy, gdy umowa danego podmiotu tak stanowi, a nadto - jeżeli umowa spółki nie zawiera odmiennych zapisów - po uzyskaniu pisemnej zgody wszystkich jej pozostałych uczestników.

Skoro zatem w opisanej sytuacji kontrakt podmiotu, w którego skład wchodzi czytelnik, nie dopuszcza ewentualności zbycia przez wspólnika udziału (tj. ogółu jego praw i obowiązków), to jedynym sposobem pozwalającym na to będzie zmiana treści umowy spółki. Z uwagi zaś na to, iż z opisu problemu nie wynika, czy kontrakt podmiotu odmiennie - w stosunku do przepisów k.s.h. - reguluje kwestię modyfikacji postanowień umowy, należy rozważyć dwa warianty.

Pierwszy wariant zakłada, że kontrakt spółki pozwala na zmianę jego brzmienia np. zwykłą większością głosów. Jeżeli więc czytelnikowi udałoby się przekonać choćby jednego z pozostałych uczestników spółki, że trzeba zmodyfikować treść umowy poprzez wprowadzenie zapisu o dopuszczalności zbycia przez wspólników przysługującego im ogółu praw i obowiązków (acz np. bez konieczności uzyskania uprzedniej pisemnej akceptacji pozostałych), to - po zarejestrowaniu w Krajowym Rejestrze Sądowym owego postanowienia - czytelnik byłby w stanie bez przeszkód i zbędnej zwłoki przenieść swój udział na inną osobę. Gdyby jednak nie przeforsował omawianej opcji, to wolno mu w każdym czasie - na podstawie art. 63 par. 1 k.s.h. - wystąpić z pozwem o rozwiązanie spółki, wskazując jako ważny powód odmowę podjęcia uchwały w sprawie zmiany umowy podmiotu, co uniemożliwia mu - w konsekwencji - zbycie ogółu praw i obowiązków, silny zaś konflikt personalny pomiędzy wspólnikami wyklucza dalsze istnienie spółki.

Czytelnik musi się jednak liczyć z tym, że koledzy - działając na podstawie art. 63 par. 2 k.s.h. - wytoczą z kolei przeciwko niemu powództwo o jego wyłączenie z podmiotu (motywując to np. tym, że podjęcie omawianej uchwały zagraża istotnym interesom spółki, bo wejdzie do niej obca osoba nieznająca realiów panujących w podmiocie i na rynku lokalnym czy krajowym - jeżeli umowa spółki nie będzie precyzować warunków, jakie musi spełniać nabywca udziału). Gdyby takie powództwo zostało prawomocnie uwzględnione, wówczas powstanie obowiązek rozliczenia się z czytelnikiem (w dniu wniesienia pozwu o jego wyłączenie) zgodnie z zasadami określonymi w art. 65 k.s.h. Wartość jego udziału kapitałowego trzeba będzie oznaczyć na podstawie osobnego bilansu uwzględniającego wartość zbywczą majątku podmiotu. Co do zasady rozliczenie następuje w pieniądzu, ale dopuszczalna jest też wypłata w naturze - gdy tak stanowi umowa spółki. Przy czym zwrot w naturze dokonywany jest zawsze, gdy rzecz została oddana spółce do korzystania. W sytuacji zaś, gdy wartość udziału kapitałowego czytelnika byłaby ujemna, wspólnik ten zobligowany byłby wyrównać spółce brakującą - przypadającą na niego - wartość. Ponadto czytelnik uczestniczyłby w zyskach i stratach tylko ze spraw jeszcze niezakończonych. Nie miałby prawa ich prowadzenia, ale mógłby żądać wyjaśnień i rachunków (z końcem każdego roku obrotowego). Miałby również prawo do podziału zysku i straty z końcem każdego roku obrotowego, który - najczęściej - pokrywa się z rokiem kalendarzowym.

Drugi wariant zakłada, że umowa spółki nie zawiera żadnych zapisów dotyczących ewentualności wprowadzania modyfikacji w jej treści. W takiej sytuacji zmiana postanowień kontraktu wymaga zgody wszystkich wspólników. Jeżeli jednak aprobata ta nie zostanie wyrażona, czytelnikowi nie pozostanie nic innego, jak wystąpić z żądaniem rozwiązania spółki. Obowiązują wówczas wyżej przytoczone reguły.

W przypadku zaś skorzystania z opcji wypowiedzenia kontraktu czytelnik musi pamiętać, aby złożyć pisemne oświadczenie w tej sprawie do 30 czerwca (bo z pytania wynika, że rok obrotowy w tej spółce pokrywa się z kalendarzowym) i aby było ono skierowane do pozostałych wspólników albo do tego uprawnionego do reprezentacji.

@RY1@i02/2013/156/i02.2013.156.215000600.802.jpg@RY2@

Anna Borysewicz adwokat prowadzący własną kancelarię w Płocku

Anna Borysewicz

adwokat prowadzący własną kancelarię w Płocku

Podstawa prawna

Art. 4 par. 1 pkt 1, art. 9, art. 10 par. 1 i 2, art. 61 par. 1 i 3, art. 63 oraz 65 ustawy z 15 września 2000 r. - Kodeks spółek handlowych (Dz.U. nr 94, poz. 1037 z późn. zm.).

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.