Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo handlowe i gospodarcze

Niewygodni związkowcy znikną z rady nadzorczej

20 maja 2013
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Orzeczenie

28 maja Sąd Najwyższy rozstrzygnie, czy formalne działania walnego zgromadzenia akcjonariuszy spółki powstałej wskutek komercjalizacji państwowej firmy mogą zablokować wejście przedstawicieli załogi do rady nadzorczej.

Od tego rozstrzygnięcia SN zależeć będzie to, czy zatrudnieni będą mieć narzędzie do wpływania na działania władz spółek, w jakie przekształciły się byłe przedsiębiorstwa państwowe.

Sprawa, którą za dwa tygodnie zajmie się SN, dotyczy przypadku, który ma miejsce w strategicznej i ważnej dla gospodarki spółce giełdowej Polska Miedź. Okazuje się, że jej 17-tysięczna załoga od kilku lat nie ma swoich przedstawicieli w radzie nadzorczej, mimo że ustawa z 30 sierpnia 1996 r. o komercjalizacji i prywatyzacji (t.j. Dz.U. z 2013 r., poz. 216) im to gwarantuje.

Leszek Hajdacki, który wcześniej kilkakrotnie zasiadał w radzie nadzorczej koncernu miedziowego, pomimo tego, że w wyniku demokratycznych wyborów jest konsekwentnie desygnowany do reprezentowania interesów załogi, nie może pełnić tego obowiązku. Walne zgromadzenie nie podejmuje bowiem uchwał o jego powołaniu do rady nadzorczej.

Dzieje się tak, mimo że zgodnie z art. 14 ust. 2 ustawy o komercjalizacji członkowie rad wskazywani przez pracowników wybierani są w wyborach bezpośrednich i tajnych, przy zachowaniu zasady powszechności. Zgodnie zaś ze zdaniem drugim tego przepisu "wynik wyborów jest wiążący dla walnego zgromadzenia".

Spór trafił do sądu. Leszek Hajdacki domagał się ustalenia, że jest członkiem rady nadzorczej spółki, mimo że walne zgromadzenie akcjonariuszy, a głównie Skarb Państwa, blokują jego wejście do tego organu.

Sąd pierwszej instancji oddalił powództwo. Doszedł do wniosku, że uprawnienie pracowników skomercjalizowanego przedsiębiorstwa państwowego do wyboru członków rady nadzorczej nie jest tożsame z automatycznym powołaniem jej członków przez pracowników. Walne zgromadzenie - zdaniem sądu - nie musi powoływać członków rady nadzorczej wybranych przez pracowników, jeśli uzna, że byłoby to sprzeczne z prawem lub interesem spółki.

Związkowiec złożył apelację, która została oddalona. Niedoszły członek rady nadzorczej reprezentujący pracowników skierował do SN kasację.

- Jeżeli sąd uzna działania akcjonariuszy za zgodne z prawem, to będzie to oznaczać, że ze wszystkich rad nadzorczych spółek z udziałem skarbu państwa znikną niewygodni reprezentanci załogi. Takie działania zniechęcają ludzi do demokracji, skoro nikt nie szanuje dokonanych przez nich wyborów - uważa Leszek Hajdacki.

Tomasz Zalewski

tomasz.zalewski@infor.pl

ORZECZNICTWO

Sygn. akt V CSK 311/12. www.serwisy.gazetaprawna.pl/orzeczenia

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.