Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

W kontrakcie da się różnie określić odpowiedzialność

30 kwietnia 2013

Rozmowa z Anną Bajerską, radcą prawnym, partnerem w Kancelarii Prawnej Chałas i Wspólnicy

Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością to jedna z najbardziej popularnych form prowadzenia działalności gospodarczej. Wiele spółek z o.o. zawiera umowy z osobami fizycznymi o zarządzanie. Jaką odpowiedzialność ponoszą w takim przypadku te osoby wobec spółki?

Zgodnie z przepisami kodeksu spółek handlowych członek zarządu spółki z o.o. odpowiada za wyrządzoną jej szkodę na skutek podjęcia działań sprzecznych z obowiązującym prawem lub postanowieniami umowy spółki, chyba że nie ponosi za to winy. Oprócz tego może on również odpowiadać na podstawie umowy, zgodnie z którą wykonuje zarządzanie. W praktyce oznacza to, że menedżer może zostać pociągnięty do odpowiedzialności zarówno na podstawie przepisów kodeksu spółek handlowych z powodu naruszenia ogólnie obowiązujących norm prawnych (np. ustaw), jak i na podstawie postanowień zawartych w konkretnej umowie o zarządzanie spółką z powodu jej niewykonania lub nienależytego wykonania.

Umowy o zarządzanie powinny uwzględniać regulacje prawa cywilnego. Czy z tego wynika, że w konkretnych umowach można w różny sposób ustalać zakres odpowiedzialności osób zarządzających spółką z o.o.?

Tak. Jeśli dojdzie do naruszenia postanowień umowy, na mocy której członek zarządu wykonuje swoje obowiązki (a najczęściej jest to kontrakt menedżerski), i na skutek tego spółka poniesie szkodę, to będzie on co do zasady zobowiązany do jej naprawienia. Jednak odpowiedzialność członka zarządu spółki można w umowie ograniczyć. Warto podkreślić, że odpowiedzialność członka zarządu ma charakter odszkodowawczej odpowiedzialności kontraktowej. Nie ma zatem przeszkód, żeby zastosować do niej ogólne reguły prawa cywilnego dopuszczające rozszerzenie lub ograniczenie tejże odpowiedzialności w formie umowy. Wyjątkiem jest brak możliwości wyłączenia odpowiedzialności za umyślne wyrządzenie szkody spółce z o.o.

Jak w praktyce, formułując umowę o zarządzanie z osobami fizycznymi, ograniczać ich odpowiedzialność?

Dość powszechną praktyką stosowaną w umowach o zarządzanie jest ograniczanie odpowiedzialności tych osób za szkody wyrządzone spółce w związku z niewykonywaniem lub nienależytym wykonywaniem obowiązków związanych ze sprawowaniem zarządu spółką do określonej w umowie kwoty pieniężnej lub przez określenie jej zakresu w inny sposób. Granice odpowiedzialności uzależnione są zwykle od rodzaju prowadzonej przez spółkę działalności, skali jej obrotów lub innych parametrów i czynników umożliwiających oszacowanie potencjalnej szkody, której ryzyko powstaje w związku z wykonywaniem czynności zarządczych. Wymienione wyżej kwotowe ograniczenie odpowiedzialności menedżera ma ten skutek, że spółka w razie poniesienia szkód wynikających z nierzetelnego sprawowania zarządu nie może - co do zasady - domagać się od niego zapłaty odszkodowania w kwocie wyższej niż ta, do której w zawartej umowie została ograniczona jego odpowiedzialność.

Nadal jednak często zdarza się, że członkowie zarządu spółki z o.o. sprawują swoje funkcje na podstawie umowy o pracę. Jaką w takiej sytuacji ponoszą oni odpowiedzialność prawną wobec spółki?

Funkcja członka zarządu w spółce z o.o. ma szczególne znaczenie. Wynika to jasno z przepisów kodeksu spółek handlowych. Dlatego zakresu ponoszonej przez członka zarządu spółki odpowiedzialności nie można w prosty sposób ograniczyć tylko do zasad określonych w prawie pracy. Z orzecznictwa Sądu Najwyższego wynika, że strony - czyli spółkę i członka jej zarządu - mogą łączyć dwa stosunki prawne. Pierwszy to stosunek członkostwa w zarządzie spółki z o.o., natomiast drugi - to stosunek pracy. W konsekwencji członek zarządu spółki z o.o. zatrudniony na podstawie umowy o pracę podlega obu reżimom odpowiedzialności. Może on ponieść odpowiedzialność wynikającą zarówno z kodeksu spółek handlowych, jak i z kodeksu pracy. Odpowiedzialność przewidziana w kodeksie spółek handlowych to np. odwołanie z funkcji członka zarządu spółki z o.o. oraz odpowiedzialność za szkodę wyrządzoną przez członka władz takiej spółki. Natomiast odpowiedzialność wynikająca z kodeksu pracy to np. rozwiązanie umowy o pracę bez wypowiedzenia oraz odpowiedzialność za szkodę wyrządzoną przez pracownika.

Czy zatem w razie wyrządzenia spółce szkody członek zarządu - a zarazem pracownik - ponosi odpowiedzialność tylko do kwoty stanowiącej równowartość trzymiesięcznego wynagrodzenia?

Doktryna i orzecznictwo zdają się iść w tym kierunku, że ograniczenie takie nie znajduje uzasadnienia. Członek zarządu jest pracownikiem szczególnym, którego te ograniczenia nie powinny dotyczyć. Przyjmuje się, że dla określenia zakresu odpowiedzialności członka zarządu pracownika podstawowe znaczenie powinno mieć to, z jakim skutkiem prawnym związane jest dochodzenie roszczeń: czy ze stosunkiem pracowniczym, czy też ze stosunkiem członkostwa w zarządzie. Przykładowo roszczenie o naprawienie szkody wyrządzonej przez członka zarządu pracownika z tytułu niekorzystnego zarządzania mieniem spółki powinno być rozpatrywane w świetle przepisów kodeksu spółek handlowych. A zatem bez ograniczeń odpowiedzialności członka zarządu. Natomiast roszczenie o zwrot nienależnie pobranego wynagrodzenia czy premii powinno być rozpatrywane w świetle przepisów kodeksu pracy. W praktyce niekiedy będzie trudno rozróżnić, z jakim stosunkiem prawnym związane jest dane roszczenie, w szczególności gdy członek zarządu zatrudniony jest na podstawie umowy o pracę na stanowisku "członek zarządu".

Czy na tej podstawie można jednoznacznie stwierdzić, że poniesienie przez menedżera konsekwencji przewidzianych w kodeksie pracy nie wyklucza odpowiedzialności za te same zachowania także na podstawie kodeksu spółek handlowych?

Stosunek organizacyjny pomiędzy spółką z o.o. a członkiem jej zarządu wynikający z pełnienia przez niego funkcji zarządczych istnieje niezależnie od nawiązanego między obu tymi stronami stosunku pracy. Członek zarządu pracownik może ponosić odpowiedzialność na podstawie zarówno kodeksu pracy, jak i kodeksu spółek handlowych. Nie będzie on jednak ponosił odpowiedzialności za ten sam czyn na podstawie zarówno jednego kodeksu, jak i drugiego. Należy w takim przypadku wybrać właściwy reżim prawny.

@RY1@i02/2013/084/i02.2013.084.21500050a.802.jpg@RY2@

wojciech górski

Anna Bajerska, radca prawny, partner w Kancelarii Prawnej Chałas i Wspólnicy

Rozmawiał Krzysztof Tomaszewski

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.