Za sprawą unijnych regulacji wypłacalna polska spółka też może upaść
Rozmowa z Sebastianem Ponikowskim, radcą prawnym z kancelarii Baker & McKenzie
Wiele działających w Polsce spółek należy do grup kapitałowych mających siedziby w innych państwach Unii Europejskiej. Trudna sytuacja gospodarcza powoduje, że niektóre z tych grup obejmowane są postępowaniami upadłościowymi poza granicami Polski. Czy ma to wpływ na nasze spółki będące częścią tych grup?
Tak, zdecydowanie może mieć. Rozporządzenie Rady (WE) nr 1346/2000 wprowadziło m.in. zasadę automatycznego uznawania orzeczeń dotyczących upadłości, wydanych przez sąd jednego z państw członkowskich w innych krajach UE. Celem tej regulacji jest zapewnienie jak najbardziej spójnego systemu upadłości spółek na terenie UE. Jednak stosowanie tej zasady w praktyce napotyka na wiele problemów. Przykładowo Europejski Trybunał Sprawiedliwości dokonał wykładni przepisów rozporządzenia w wyroku z 2 maja 2006 r. w sprawie Eurofood IFSC Ltd. (sygn. C-341/04). ETS wyraźnie stwierdził, że sama przynależność firmy do grupy kapitałowej nie stanowi jeszcze dostatecznej przesłanki ogłoszenia jej upadłości według prawa spółki dominującej. Jednocześnie orzeczenia sądów poszczególnych krajów unijnych są niekiedy całkowicie odmienne od wyroku ETS. Tworzy to zatem wyjątkowo skomplikowaną sytuację prawną.
Jakie stanowisko w tej sytuacji zajmują polskie sądy w zakresie orzeczeń o upadłości grup kapitałowych zapadających w innych państwach UE?
Stanowisko naszych sądów też nie jest jednolite. Co ciekawe, niektóre polskie sądy rejonowe podejmowały orzeczenia odmawiające uznania upadłości polskich spółek przez sądy z innych krajów UE. W końcu kwestią automatycznego uznawania takich orzeczeń zajął się Sąd Najwyższy. Spór dotyczył polskiej spółki wchodzącej w skład francuskiej grupy, która była zagrożona niewypłacalnością. Wobec tej grupy ogłoszona została upadłość układowa we Francji. Francuski sąd uznał, że główny ośrodek podstawowej działalności polskiej spółki znajduje się we Francji i dlatego jemu przysługuje jurysdykcja do wszczęcia wobec niej postępowania upadłościowego na podstawie wspomnianego rozporządzenia nr 1346/2000. Jednak polskie sądy odmówiły uznania francuskiego postępowania upadłościowego stwierdzając, iż orzeczenie sądu francuskiego jest sprzeczne z klauzulą porządku publicznego przewidzianego w tymże rozporządzeniu. W ocenie polskich sądów naruszenie klauzuli porządku publicznego polegało na ogłoszeniu upadłości polskiej spółki we Francji, w sytuacji gdy nie zaistniała podstawa po temu w myśl prawa polskiego, gdyż była ona wypłacalna. Sprawa trafiła do Sądu Najwyższego, który wydał dwa wyroki: z 12 stycznia 2012 r. (sygn. II CSK 202/11) oraz 2 lutego 2012 r. (sygn. II CSK 305/11). SN nie zgodził się ze stanowiskiem polskich sądów niższej instancji. W efekcie stwierdził, że zgodnie z unijnym rozporządzeniem postępowanie upadłościowe wszczęte w jednym państwie członkowskim podlega automatycznemu uznaniu w innych państwach UE. Odmowa uznania tego postępowania na podstawie klauzuli porządku publicznego jest wyjątkiem. SN przyjął, że badanie orzeczenia zagranicznego pod kątem zgodności z porządkiem publicznym nie może prowadzić do jego merytorycznej kontroli, czyli zasadności ogłoszenia upadłości. Zdaniem SN, nie wolno też badać w takiej sytuacji orzeczenia sądu zagranicznego w zakresie przysługującej mu jurysdykcji do wszczęcia postępowania upadłościowego wobec polskiej spółki. Oba wyroki SN dotyczą jednak bardzo kontrowersyjnego zagadnienia w prawie wspólnotowym.
Co oznacza to dla polskich spółek będących częściami grup kapitałowych z innych państw unijnych?
W praktyce tyle, że w przypadku upadłości europejskich grup kapitałowych postępowania będą prowadzone według prawa siedziby centrali (spółki matki) takiej grupy. Co ważne, polski sąd nie będzie miał możliwości kontroli zasadności ogłoszenia upadłości polskiej spółki z punktu widzenia prawa polskiego. Jak bowiem stwierdził SN, uznanie takiego orzeczenia następuje automatycznie. Natomiast dopuszczalność odmowy jego uznania jest bardzo ograniczona. Oczywiście, teoretycznie owa kontrola będzie dopuszczalna w innym państwie. Jednak z pewnością nie zawsze wierzyciele będą mieli wiedzę o ogłoszeniu upadłości dostatecznie wcześnie, aby wnieść odpowiedni środek zaskarżenia za granicą.
Czy wierzyciele polskich spółek z grup kapitałowych przeżywających kłopoty finansowe w UE powinni być przygotowani na to, że mogą być uczestnikami postępowania upadłościowego w innym kraju członkowskim i tam będą zmuszeni chronić swoje interesy?
Zdecydowanie tak. Wierzyciele polskich spółek muszą być świadomi, że będą musieli podejmować czynności w celu ochrony swoich praw przed sądami zagranicznymi. Warto jednocześnie wspomnieć, że rozporządzenie nr 1346/2000 wprowadza dla wierzycieli pewne mechanizmy nie stosowane przykładowo w polskim prawie upadłościowym. Przede wszystkim nakłada obowiązek poinformowania znanych wierzycieli w innych państwach członkowskich o wszczętym postępowaniu i wskazania im sposobu, w jaki mogą zgłaszać swoje wierzytelności. Rozporządzenie wprowadza zarazem obowiązkowe elementy takiego indywidualnego zawiadomienia.
Czy oznacza to, że w takich przypadkach wierzyciele polskich spółek nie mają żadnych szans na dochodzenie swoich praw w Polsce?
Szanse istnieją. Otóż wierzyciele mają prawo wszcząć tzw. wtórne postępowanie upadłościowe polskiej spółki. Ogłasza je sąd polski. Jednocześnie nie jest on uprawiony do badania przesłanek upadłości z perspektywy prawa polskiego, działa w tym przypadku zasada zaufania do orzeczenia sądu, który wszczął upadłość główną w inny kraju UE. Postępowanie wtórne jest niejako postępowaniem pomocniczym wobec postępowania głównego. Jest to, co do zasady, postępowanie likwidacyjne i ogranicza się jedynie do składników majątkowych położonych w tym przypadku w Polsce. Oczywiście wszczynanie takich postępowań wtórnych prowadzi do znacznej komplikacji całego postępowania z punktów widzenia dłużnika i często uniemożliwia skuteczną restrukturyzację danej grupy kapitałowej. Warto w tym przypadku przywołać interesujący wyrok ETS z 22 listopada 2012 r. (sygn. C-116/11). Wyrok ten został wydany w ramach pytania prejudycjalnego Sądu Rejonowego z Poznania o możliwość ogłoszenia upadłości wtórnej w przypadku, gdy postępowanie główne ma charakter postępowania ochronnego (francuskie postępowanie sauvegarde). ETS orzekł, że taka możliwość istnieje, a sąd krajowy w ramach postępowania wtórnego nie jest uprawiony do badania niewypłacalności dłużnika.
@RY1@i02/2013/064/i02.2013.064.21500020b.802.jpg@RY2@
materiały prasowe
Sebastian Ponikowski, radca prawny z kancelarii Baker & McKenzie
Wierzyciele mają prawo wszcząć wtórne postępowanie upadłościowe polskiej spółki
Rozmawiał Krzysztof Tomaszewski
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu