Nieuprawnione korzystanie z certyfikatu jest niebezpieczne
Przedsiębiorca umieszczający na swoich wyrobach informacje, do których nie ma prawa, naraża się na dotkliwe sankcje. Ryzykuje utratą 10 proc. przychodu osiągniętego w poprzednim roku
Coraz więcej produktów, które możemy nabyć w sklepach, oznaczonych jest symbolami świadczącymi o tym, że posiadają one różne certyfikaty. Oznaczenia te informują o wysokiej jakości produktu, że wytworzony został w sposób przyjazny dla środowiska itp.
- Rozwijający się prężnie od lat ekomarketing udowodnił już skuteczność i niezawodność ekologicznych oznakowań na opakowaniach produktów. Prawo do oznaczania wytwarzanych produktów ekologicznymi emblematami wiąże się niejednokrotnie z przejściem przez całą obwarowaną surowymi przepisami procedurę uwierzytelniającą przedsiębiorcę do posługiwania się określonymi oznakowaniami - wyjaśnia Joanna Czyż-Zielińska, radca prawny, Chałas i Wspólnicy Kancelaria Prawna, oddział we Wrocławiu.
Ponieważ jednak produkty ekologiczne są poszukiwane przez wielu konsumentów, może pojawić się pokusa, żeby znakować je różnego rodzaju certyfikatami czy znakami jakości, nie mając ku temu stosownych uprawnień. Trzeba jednak zdawać sobie sprawę z tego, że za informowanie klientów o posiadaniu certyfikatu, którym w rzeczywistości się nie dysponuje, grożą surowe sankcje.
Nierzetelne informowanie
- Należy w tym przypadku wskazać na przepisy zawarte w art. 7 ustawy z 23 sierpnia 2007 r. o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym (Dz.U. z 2007 r. nr 171, poz. 1206 ze zm.). Zgodnie z tą regulacją bezprawne jest wskazywanie na posiadanie przez produkt określonych cech, których w rzeczywistości on nie ma, co wprowadza w błąd konsumenta. Jest to nierzetelne informowanie o towarze. Stosowanie takich technik manipulacji w sposób istotny ingeruje w sferę decyzyjną konsumenta. Jeżeli bowiem produkty posiadają określone oznaczenia, to eksponowane walory mogą przeważać przy dokonywaniu przez niego wyboru rynkowego. Dlatego też ustawodawca umieścił tego rodzaju praktykę na tzw. czarnej liście, uznając, że jej stosowanie jest zakazane w każdych okolicznościach - stwierdza mecenas.
Jak podkreśla, z roszczeniami przeciwko przedsiębiorcy bezprawnie posługującemu się certyfikatami może wystąpić nie tylko konsument, lecz także przedsiębiorca. Zgodnie z art. 10 ustawy z 16 kwietnia 1993 r. o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji (t.j. Dz.U. z 2003 r. nr 153, poz. 1503 ze zm.) czynem nieuczciwej konkurencji jest takie oznakowanie produktów, które wprowadza w błąd klientów co do pochodzenia, ilości, jakości, sposobu wykonania, przydatności, możliwości zastosowania, naprawy, konserwacji lub innych istotnych cech towarów i usług.
Czyn nieuczciwej konkurencji
W razie dokonania czynu nieuczciwej konkurencji przedsiębiorca, a w przypadku nieuczciwych praktyk rynkowych - konsument, którego interes został zagrożony lub naruszony, może żądać zaniechania niedozwolonych działań, złożenia jednokrotnego lub wielokrotnego oświadczenia odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie oraz naprawienia wyrządzonej szkody.
Ponadto konsument ma prawo domagać się unieważnienia umowy z obowiązkiem wzajemnego zwrotu świadczeń oraz zwrotu przez przedsiębiorcę kosztów związanych z nabyciem produktu. Konsument może również żądać zasądzenia odpowiedniej sumy pieniężnej na określony cel społeczny związany ze wspieraniem kultury polskiej, ochroną dziedzictwa narodowego lub ochroną konsumentów.
Natomiast poszkodowanemu przedsiębiorcy wskazane wyżej uprawnienie przysługuje w przypadku, gdy czyn nieuczciwej konkurencji był zawiniony przez kontrahenta. Ponadto przedsiębiorca ma także prawo żądać wydania bezpodstawnie uzyskanych korzyści, a sąd na jego wniosek może bądź orzec o zniszczeniu wyrobów, ich opakowań, materiałów reklamowych i innych przedmiotów bezpośrednio związanych z popełnieniem czynu nieuczciwej konkurencji, bądź zaliczyć je na poczet odszkodowania.
Roszczenia konsumentów
Wprowadzenie w błąd poprzez informowanie o posiadanych certyfikatach wskazujących na odpowiednie cechy produktu, których ów w rzeczywistości nie posiada, wyczerpuje również znamiona określonego w art. 24 ustawy z 16 lutego 2007 r. o ochronie konkurencji i konsumentów (Dz.U. z 2007 r. nr 50, poz. 331 ze zm.), a mianowicie naruszenia obowiązku udzielania konsumentom rzetelnej, prawdziwej i pełnej informacji. Każdy może zgłosić prezesowi Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów na piśmie zawiadomienie dotyczące podejrzenia stosowania praktyk naruszających zbiorowe interesy konsumentów. Przedsiębiorcy dopuszczającemu się takiej praktyki grozi kara w wysokości 10 proc. przychodu osiągniętego w roku poprzedzającym rok nałożenia kary.
Joanna Czyż-Zielińska zwraca uwagę, że roszczenia konsumentów z tytułu nieuczciwych praktyk rynkowych, jak i przedsiębiorców z tytułu czynów nieuczciwej konkurencji ulegają przedawnieniu po upływie trzech lat od dopuszczenia się tych działań. Natomiast w przypadku stosowania praktyk naruszających zbiorowe interesy konsumentów nie wszczyna się postępowania, jeżeli od końca roku, kiedy zaprzestano ich stosowania, upłynął rok.
Oprócz tego należy pamiętać, że powoływanie się na certyfikaty i znaki jakości, do których uprawnieniami się nie dysponuje, obniża prestiż firmy, powoduje degradację marketingową, a w konsekwencji utratę klientów lub kontrahentów.
Urzędowe decyzje
Przypadkami nieuprawnionego używania certyfikatów zajmował się Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. I tak, w toku kontroli przeprowadzonej w jednej z firm inspektorzy Inspekcji Handlowej znaleźli w ofercie handlowej m.in. ognie sztuczne wyprodukowane za granicą. Dla tych wyrobów przedsiębiorca miał deklarację zgodności WE, czyli dokument świadczący o tym, że wyrób spełnia określone wymagania. Przedstawił też certyfikat badania wydany przez laboratorium znajdujące się za granicą. Jednak w wyniku weryfikacji tego certyfikatu inspektorzy Inspekcji Handlowej stwierdzili, że jest on fałszywy. Na podstawie otrzymanych akt kontroli prezes UOKiK uznał, że ognie sztuczne nie spełniają wszystkich wymagań określonych w obowiązujących przepisach. Jednak przedsiębiorca szybko uzyskał wymagane dokumenty dla sprzedawanych wyrobów. W związku z tym prezes UOKiK umorzył wszczęte z urzędu postępowanie wobec przedsiębiorcy (decyzja z 13 września 2012 r., nr DNR-2/193/2012).
Umorzona została również sprawa dotycząca kamizelek ostrzegawczych dla dzieci. Zakupiła je za granicą jedna z polskich firm. Z dołączonych do tych wyrobów informacji wynikało między innymi, że są to odblaskowe kamizelki ostrzegawcze dla dzieci zapewniające lepszą widoczność. Inspekcja Handlowa zażądała przedstawienia odpowiednich dokumentów, czyli deklaracji zgodności WE i certyfikatu oceny typu WE. Jednak importer, który sprowadził kamizelki, twierdził, że wcale nie musi dysponować takimi dokumentami. W związku z tym zwrócono się do wyspecjalizowanych instytucji, a te uznały, że jednak dla kamizelek konieczne są między innymi odpowiednie certyfikaty. Prezes UOKiK zdecydował o umorzeniu wszczętego z urzędu postępowania w sprawie wprowadzenia do obrotu przez importera kamizelek, ponieważ ten wycofał je z obrotu (decyzja z 17 lutego 2012 r., nr DNR-2/40/2012).
Z kolei w decyzji UOKiK z 23 lipca 2012 r., nr RKR - 23/2012 uznano między innymi za praktykę naruszającą zbiorowe interesy konsumentów rozpowszechnianie w sposób mogący wprowadzać w błąd informacji co do testów i wyników badań lub kontroli przeprowadzanych na produkcie. Chodziło o zamieszczanie na opakowaniach tych produktów oraz na ich wizerunkach prezentowanych w internecie znaków certyfikacji lub oznaczeń im równorzędnych niezawierających jednoznacznych informacji o rodzaju posiadanego certyfikatu. W decyzji wskazano, że stanowi to praktykę rynkową wskazaną w art. 5 ust. 1 i ust. 3 pkt 2, w związku z art. 4 ust. 1 i 2 ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym. W związku z tym prezes UOKiK nakazał zaniechanie takich praktyk.
W tej samej decyzji prezes urzędu uznał również za praktykę naruszającą zbiorowe interesy konsumentów posługiwanie się oznaczeniem równorzędnym do konkretnego certyfikatu bez uprawnienia do tego, poprzez zamieszczanie go na wizerunkach produktów prezentowanych w internecie. Jak podkreślono, jest to praktyka rynkowa wskazana w art. 7 pkt 2 ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym. Dlatego też urząd nakazał jej zaniechanie.
Uwaga
Każdy może zgłosić prezesowi Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów na piśmie zawiadomienie dotyczące podejrzenia stosowania praktyk naruszających zbiorowe interesy konsumentów. Takie uprawnienie przyznaje art. 101 ust. 1 ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów
Jak złożyć skargę do UOKiK
Konsument, który uważa, że konkretny przedsiębiorca oznacza bezprawnie swoje produkty certyfikatami, ma prawo złożyć skargę do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Zasady zgłaszania skarg do prezesa UOKiK są podobne jak w przypadku innych organów administracji. Reguluje je art. 63 kodeksu postępowania administracyjnego. Skarga od zainteresowanego - jeśli jest zasadna - może, ale nie musi być przyczynkiem do wszczęcia postępowania o naruszenie zbiorowych interesów konsumentów. Prezes UOKiK nie ma bowiem obowiązku wszczynania na wniosek skarżącego postępowania w każdej takiej sprawie - wyjaśnia UOKiK. Ponadto zgłaszający skargę nie będzie stroną postępowania w sprawie naruszenia zbiorowych interesów konsumentów. Takie uprawnienia posiada tylko przedsiębiorca, wobec którego toczy się postępowanie. Przesądza o tym art. 101 ust. 1 ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów. Art. 105 ustawy przewiduje też, że nie wszczyna się postępowania o naruszenie zbiorowych interesów konsumentów, jeżeli minął rok od końca roku, w którym zaprzestano podejrzanych praktyk.
Jednak co do zasady konsumenci chcący zwrócić uwagę prezesa UOKiK na niepokojące praktyki rynkowe powinni przesyłać nie skargi, lecz zawiadomienia na podstawie art. 100 ust. 1 ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów - radzi UOKiK. Przepis ten stanowi, iż każdy może zgłosić prezesowi urzędu na piśmie zawiadomienie dotyczące podejrzenia stosowania praktyk naruszających zbiorowe interesy konsumentów.
Zawiadomienie powinno zawierać:
1. wskazanie przedsiębiorcy, któremu zarzuca się stosowanie praktyki naruszającej zbiorowe interesy konsumentów.
2. opis stanu faktycznego będącego podstawą zawiadomienia;
3. wskazanie przepisu ustawy, którego naruszenie zarzuca zgłaszający zawiadomienie;
4. uprawdopodobnienie naruszenia przepisów ustawy;
5. dane identyfikujące zgłaszającego zawiadomienie.
Do zawiadomienia dołącza się wszelkie dokumenty, które mogą stanowić dowód naruszenia przepisów ustawy.
Skargi mogą być wnoszone:
● osobiście poprzez złożenie pisma w siedzibie urzędu w Warszawie przy pl. Powstańców Warszawy 1, pok. 116 lub w delegaturach UOKiK,
● przekazane za pośrednictwem poczty na adres centrali lub delegatur,
● za pomocą faksu,
● ustnie do protokołu w centrali przy pl. Powstańców Warszawy 1 w Warszawie lub w delegaturach UOKiK,
● przez elektroniczną skrzynkę podawczą ePUAP.
Zachwalanie na wyrost
Czynem nieuczciwej konkurencji jest działanie sprzeczne z prawem lub dobrymi obyczajami, jeżeli zagraża interesowi innego przedsiębiorcy lub klienta, lub go narusza. Tak wynika z art. 3 ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. Do czynów nieuczciwej konkurencji zaliczono między innymi fałszywe lub oszukańcze oznaczenie pochodzenia geograficznego towarów albo usług, wprowadzające w błąd ich oznaczenie, naśladownictwo produktów, nieuczciwe zachwalanie, a także nieuczciwą lub zakazaną reklamę. Z kolei art. 14 tej ustawy stanowi między innymi, że czynem nieuczciwej konkurencji jest rozpowszechnianie nieprawdziwych lub wprowadzających w błąd wiadomości o swoim lub innym przedsiębiorcy albo przedsiębiorstwie w celu przysporzenia korzyści.
Krzysztof Tomaszewski
krzysztof.tomaszewski@infor.pl
Podstawa prawna
Ustawa z 23 sierpnia 2007 r. o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym (Dz.U. nr 171, poz. 1206).
Ustawa z 16 kwietnia 1993 r. o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji (Dz.U. nr 153, poz. 1503 z późn. zm.).
Ustawa z 16 lutego 2007 r. o ochronie konkurencji i konsumenta (Dz.U. nr 50, poz. 331 z późn. zm.).
Ustawa z 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (t.j. Dz.U. z 2000 nr 98, poz. 1071 z późn. zm.).
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu