Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo handlowe i gospodarcze

Większa swoboda wiąże się z większą odpowiedzialnością

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Na ile ryzykowne decyzje może podejmować członek zarządu spółki z o.o., aby nie narazić się na zarzut działania na jej szkodę?

Członek zarządu odpowiada wobec spółki za szkodę, którą wyrządził, działając lub nie podejmując żadnych czynności, mimo że powinien je wykonać, co było sprzeczne z prawem lub postanowieniami umowy spółki. Uniknąć odpowiedzialności może tylko wówczas, gdy nie ponosi winy za swoją działalność lub za zaniechanie jej. W dodatku powinien też udowodnić, że przy wykonywaniu obowiązków dołożył staranności wynikającej z zawodowego charakteru swojej działalności. Taką staranność musi przejawiać każdy członek zarządu, nawet wówczas gdy spółka zatrudnia go na podstawie umowy o pracę. Zwrócił na to uwagę Sąd Najwyższy w orzeczeniu z 26 stycznia 2000 r. (sygn. akt I PKN 482/99). Sąd uznał, że przy wykonywaniu obowiązków we władzach spółki zatrudniony w taki sposób członek zarządu powinien dołożyć staranności sumiennego kupca.

Na czy polega staranność sumiennego kupca?

Są to podwyższone wymagania w stosunku do pracowników, wówczas gdy treść obowiązku świadczenia przez nich pracy pokrywa się z powinnościami wypływającymi ze sprawowania funkcji członka zarządu spółki. Wymagania rosną dodatkowo, jeżeli zarząd jest jednoosobowy. Uważam, że im większy zakres swobody w podejmowaniu decyzji, tym większe powinny być oczekiwania co do rzetelności i sumienności. Wprawdzie celem spółki jest osiąganie przez nią zysków, ale oprócz tego także utrzymywanie jej bytu oraz rozwój. Bez istnienia spółki o zyskach w ogóle nie może być mowy, zaś bez zapewnienia jej rozwoju trudno liczyć na zyski w przyszłości. Działania, które tego nie mają na względzie, są przejawem braku lojalności, a nawet graniczą z praktykami nieuczciwej konkurencji.

Czy oznacza to, że odpowiedzialność członka zarządu uzależniona jest od stopnia jego winy?

Odpowiedzialność za szkodę wyrządzoną niewykonaniem lub nienależytym wykonaniem zobowiązania zależy od winy, gdy można przyjąć, że ona istnieje. Dlatego powoływanie się członka zarządu na ryzyko związane z prowadzeniem działalności gospodarczej jako na okoliczność mającą go ekskulpować z odpowiedzialności wobec spółki z o.o., nie może był uznane za skuteczne. Chodzi tu o sytuację, gdy szkoda powstała z powodu nienależytego prowadzenia spraw spółki, natomiast ryzykiem objęte zostały okoliczności, w wyniku których ta szkoda mogłaby zostać co najwyżej naprawiona.

Moim zdaniem w razie wystąpienia szkody spowodowanej przez członka zarządu spółka powinna wykazać, że istnieje związek przyczynowy pomiędzy nią a sprzecznym z prawem zachowaniem członka jej zarządu. Zresztą takie stanowisko zajął również SN w wyroku z 15 czerwca 2005 r. (sygn. akt IV CK 731/04).

@RY1@i02/2013/037/i02.2013.037.18300130a.802.jpg@RY2@

dr Sebastian Koczur, adwokat z Kancelarii Adwokata Sebastiana Koczura

Rozmawiała Małgorzata Piasecka-Sobkiewicz

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.