Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo handlowe i gospodarcze

Prokuratura przyjrzy się wekslowym okazjom

W maju 2018 r. KNF umieścił Yanok na liście ostrzeżeń publicznych
W maju 2018 r. KNF umieścił Yanok na liście ostrzeżeń publicznych
16 sierpnia 2020
Ten tekst przeczytasz w 7 minut

Fundusz twierdzi, że pieniądze swoich klientów zabezpiecza, a ci mają świadomość zagrożeń. UOKiK i KNF uważają, że inwestorzy są wprowadzani w błąd

Model biznesowy jest prosty. Fundusz Hipoteczny Yanok (FHY) oferuje swoim klientom pokaźny zysk z zakupu „weksla inwestycyjnego”. To nazwa marketingowa. Chodzi o zwykły weksel własny. Można zarobić 5 proc., 8 proc. albo 10 proc. w skali roku. Minimalna kwota inwestycji to 10 tys. zł, ale jak ktoś chce zarobić 10 proc., to musi wyłożyć 100 tys. zł.

Obecnie w ofercie jest weksel z 8-proc. zyskiem. Wstępne zainteresowanie wykazaliśmy na stronie internetowej. Po kilku godzinach przyszło potwierdzenie zamówienia weksla z zapewnieniem, że wpłata 10 tys. zł zamieni się w wypłatę 12,4 tys. zł. Po trzech latach odzyskamy zainwestowany kapitał, ale co kwartał na nasze konto będzie wpływało po 200 zł. Podatek Belki zapłaci na koniec Yanok i pomniejszy nasz wynik. Aktualnie 279 inwestorów ma ulokowane w wekslach funduszu 37,9 mln zł, a ten zapewnia, że COVID-19 nie spowodował odpływu kapitału.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.