Dziennik Gazeta Prawana logo

Od minoryzacji do majoryzacji

Od minoryzacji do majoryzacji
embuk-importer
16 marca 2020

W prawie spółek czasem się zdarza, że mniejszość „znaczy” większość

Majoryzacja to popularna ostatnio metoda, której tak się często nie nazywa. Z grubsza polega ona na tym, że uzyskując stosowną większość w jakimś gremium, uważamy, że upoważnia to grupę nią dysponującą do decydowania o wszystkim, co ta większość umożliwia. Sprawa jest jednak tylko z pozoru prosta. Matematyka zdaje się być w takiej sytuacji absolutną królową wszystkiego. Podchodząc z całym szacunkiem do królowej nauk, okazuje się, że królowa nie może rządzić w sposób absolutny. Rządy matematyki w prawie są oczywiste, ale… Istnieje bowiem cały szereg uwarunkowań, gdzie sama matematyka nie wystarczy. Choćby przyjęte odpowiednią większością głosów uchwały Sejmu, poparte (lub nie) przez stosowną większość w Senacie, mogą zostać zawetowane przez prezydenta. No a gdy brak większości w Sejmie do jego odrzucenia, nic z wymaganej większości nie zostanie. Absolutyzm ma poza tym również swoje odcienie, jak choćby absolutyzm oświecony.

Pozostało 93% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.