Sądy dyscyplinarne utemperują złych syndyków
Wierzyciele w Polsce odzyskują zaledwie kilkanaście procent należnych im pieniędzy w postępowaniach upadłościowych. Średnia w krajach OECD wynosi 69 proc.
– Syndycy i powiązani z nimi sędziowie komisarze stali się nieformalnym ministerstwem prywatyzacji, która odbywa się bez jakiegokolwiek nadzoru parlamentarnego, ministerialnego i przede wszystkim sądowego – stwierdził Marcin Raszka, biegły ds. wycen nieruchomości przy Sądzie Okręgowym w Nowym Sączu, na ubiegłotygodniowym posiedzeniu sejmowej podkomisji ds. rozwoju gospodarczego.
Zaprezentowane przez niego dane wskazują, że w Polsce tzw. niezabezpieczeni wierzyciele mogą liczyć na odzyskanie zaledwie 15–17 proc. swoich wierzytelności. Dla porównania średnia w krajach OECD wynosi 69 proc., zaś w Wielkiej Brytanii wskaźnik ten osiąga aż 89 proc. Prawdziwość tych danych potwierdził dr hab. Przemysław Wołowski z Ministerstwa Sprawiedliwości i ujawnił, że trwają prace nad nowymi regulacjami.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.