Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Jak przedsiębiorca może skutecznie odzyskać dług

28 lipca 2009

9b7e4855-6c0a-4290-a35d-353b106b2c34-38917224.jpg

radca prawny w kancelarii Wardyński i Wspólnicy

Egzekucja komornicza jest ostatecznością. Zanim jednak do niej dojdzie, warto spróbować innych sposobów dochodzenia zobowiązań, gdyż w wielu przypadkach mogą okazać się szybsze i mniej kosztowne. Żeby jednak z nich skuteczniej skorzystać, przedsiębiorca musi najpierw zadbać o zgromadzenie odpowiednich dokumentów. Ich posiadanie może okazać się bardzo pomocne w późniejszych zabiegach o uzyskanie należnej zapłaty. To oznacza, że przedsiębiorca powinien zawsze zadbać o należyte udokumentowanie wykonania swoich zobowiązań wobec kontrahentów. Potwierdzać formalnie wykonanie zobowiązań mogą np. protokoły odbioru przez kontrahenta robót czy potwierdzenia przyjęcia przez niego dostarczonego towaru. Generalnie chodzi o uzyskanie pisemnych dowodów, w których osoby upoważnione do działania w imieniu kontrahenta potwierdzają, że przedsiębiorca wywiązał się ze swoich zobowiązań. Radziłbym nawet przedsiębiorcom, żeby już w zawieranych z kontrahentami umowach o współpracy, zwłaszcza dotyczących dłuższego okresu, dokładnie regulowali takie kwestie. Można przecież ustalić w umowie, że np. każdy dostarczony przez przedsiębiorcę towar będzie pokwitowany przez magazynierów zatrudnionych u kontrahentów.

Niestety, w praktyce bardzo wielu właścicieli firm, szczególnie tych niewielkich, nie gromadzi dokumentów potwierdzających wykonywanie zobowiązań. Popełniają w ten sposób poważny błąd. Pamiętajmy, że obecnie standardem jest wystawianie faktur VAT bez podpisu odbiorcy towaru lub usługi. W przypadku sporów o zapłatę często powstają problemy z udowodnieniem, że faktycznie towar dostarczono lub usługę wykonano. Na fakturze jest bowiem jedynie podpis przedsiębiorcy, który ją wystawił, czyli dostawcy towaru lub usługi. Dlatego dla własnego bezpieczeństwa przedsiębiorca powinien zadbać o to, żeby dysponować dowodami zarówno wykonania zobowiązania, jak i dostarczenia faktury. Dokumenty te okazują się niezwykle pomocne w przypadku powstania sporów o zapłatę.

Przedsiębiorca wierzyciel najpierw powinien skierować do swojego dłużnika formalne wezwanie do zapłaty. Najlepiej, żeby to zrobił po siedmiu dniach od upływu terminu zapłaty. Wierzyciel musi koniecznie również zadbać o to, żeby mieć dowód doręczenia takiego wezwania. Może to być np. potwierdzenie odbioru przez dłużnika wezwania do zapłaty, jeżeli dostarczone jest ono bezpośrednio przez samego przedsiębiorcę wierzyciela lub jego pracownika. Dowodem doręczenia wezwania do zapłaty może być również potwierdzenie odbioru listu poleconego zawierającego to wezwanie lub przesyłki kurierskiej.

W praktyce zdarza się, że dłużnik odpowiada na wezwanie w ten sposób, że kontaktuje się z wierzycielem i obiecuje uregulowanie płatności w terminie późniejszym. Jeżeli wierzyciel decyduje się na wyrażenie zgody na odroczenie zapłaty, to koniecznie powinien zażądać od dłużnika zapewnienia na piśmie, że obiecuje uregulować zobowiązanie w późniejszym terminie. Jeżeli dłużnik nie wywiąże się ze złożonej obietnicy, to jego pisemne zapewnie, że zapłaci, może być bardzo pomocne w ewentualnym późniejszym postępowaniu o odzyskanie zobowiązań na drodze sądowej. Warto szukać porozumienia z kontrahentami, w tym również uzgadniać późniejsze terminy płatności, ale lepiej nie polegać jedynie na ustnych zapewnieniach wierzyciela o zamiarze zapłaty. Jeżeli wierzyciel ustępuje i godzi się na przesunięcie płatności, to w zamian powinien uzyskać od dłużnika pisemne zapewnienie, że zobowiązanie w konkretnej kwocie z uzgodnionymi odsetkami będzie przez niego uregulowane w późniejszym, lecz określonym terminie.

Tak. Przedsiębiorca wierzyciel może w takiej sytuacji wystąpić z pozwem do sądu gospodarczego o wydanie nakazu zapłaty przez dłużnika. Generalnie wierzyciel może wybrać albo sąd gospodarczy właściwy dla miejsca wykonania zobowiązania, albo właściwy dla siedziby dłużnika. Jednak wybór sądu powinien być dokonany po dokładnej analizie konkretnej sprawy. Istotne jest również to, że jeżeli przedmiot sporu ma wartość do 100 tys. zł, to właściwy będzie rejonowy sąd gospodarczy. Powyżej tej kwoty pozew należy już kierować do okręgowego sądu gospodarczego. Na tym etapie bardzo pomocne jest posiadanie przez przedsiębiorcę wierzyciela dokumentów stwierdzających istnienie zobowiązania. O konieczności zbierania takich dokumentów wspominałem już wcześniej. Jeżeli przedsiębiorca dysponuje takimi dokumentami, to ma możliwość dochodzenia swojego roszczenia w postępowaniu nakazowym. Sąd wydaje w takim przypadku nakaz zapłaty w postępowaniu nakazowym lub upominawczym, w zależności od kwoty i przedmiotu roszczenia. Warto podkreślić, że dłużnik otrzymuje z sądu nakaz zapłaty razem z pozwem o wydanie nakazu. Oznacza to, że dłużnik formalnie nie dowiaduje o pozwie wcześniej niż w chwili otrzymania nakazu. Dłużnik może złożyć odwołanie, które nazywa się sprzeciwem lub zarzutami. Jeżeli jednak wierzyciel ma wspomniane dokumenty stwierdzające istnienie zobowiązania, to dłużnik praktycznie nie ma żadnych szans na uwzględnienie jego odwołania. Gdy sądowy nakaz się uprawomocni, a dłużnik mimo wszystko nie chce płacić, to wtedy wierzyciel może zwrócić się do komornika.

Tę metodę zaczyna stosować coraz więcej przedsiębiorców dochodzących swoich roszczeń. Także w tym przypadku niezwykle pomocne będzie posiadanie przez przedsiębiorcę wierzyciela dokumentów potwierdzających istnienie wymagalnych zobowiązań. Świadczą one o tym, że kontrahent jest niewypłacalny. To z kolei stanowi podstawę do złożenia wniosku o jego upadłość. Taki wniosek należy złożyć do sądu gospodarczego, wydziału upadłościowego właściwego ze względu na siedzibę dłużnika. Sądy zazwyczaj rozpoznają takie wnioski w ciągu miesiąca–dwóch. Istotne jest to, że dłużnik otrzymuje dotyczący go wniosek o upadłość, który został złożony przez wierzyciela. Duża część dłużników już po otrzymaniu takiego wniosku decyduje się na uregulowanie zaległych zobowiązań. W takim przypadku sąd gospodarczy oddala wniosek wierzyciela, ale kosztami postępowania zostaje obciążony były dłużnik. Wierzyciel uzyska zatem zależną mu zapłatę znacznie szybciej niż np. w postępowaniu nakazowym.

Takie ryzyko każdy wierzyciel musi brać pod uwagę. Gdy z roszczeniami wystąpi również więcej kontrahentów, którym dłużnik nie zapłacił, to dojdzie do ogłoszenia jego upadłości. Należy jednak pamiętać o tym, że tylko złożony w porę wniosek o upadłość gwarantuje, że majątek dłużnika jest na tyle duży, że wystarczy na zaspokojenie roszczeń wierzycieli. W postępowaniu upadłościowym to syndyk prowadzi postępowanie egzekucyjne niejako za wierzyciela. Syndyk bowiem sprzedaje cały majątek dłużnika, a uzyskane pieniądze dzieli między wierzycieli. To zupełnie inna sytuacja od tej, w której przedsiębiorca po uzyskaniu prawomocnego wyroku sądowego w sprawie nakazu zapłaty udaje się z nim do komornika. W przypadku przekazania sprawy komornikowi, cały ciężar prowadzenia postępowania będzie spoczywał na przedsiębiorcy – wierzycielu. To on będzie musiał dowiedzieć się, jakim majątkiem dysponuje dłużnik i z czego chce prowadzić egzekucję. Musi poinformować komornika, że wnosi o prowadzenie egzekucji np. z konkretnej nieruchomości, z samochodu, lub ze środków finansowych itp. Z tego względu postępowania komornicze trwają tak długo i często okazują się mało efektywne. Dzieje się tak również dlatego, że w postępowaniu komorniczym obowiązujące przepisy bardzo chronią dłużnika. Każdą decyzję komornika można zaskarżyć do sądu I, a następnie II instancji. To wszystko powoduje, że egzekucja komornicza z nieruchomości trwa zazwyczaj około trzech lat. Tymczasem w postępowaniu upadłościowym sprzedaż nieruchomości dłużnika i podział pieniędzy między wierzycieli zajmuje najczęściej około półtora roku. Jest to zatem znacznie szybszy sposób.

Najpierw komornik zajmuje taką nieruchomość lub rzecz ruchomą. Następnie biegły sądowy, na zlecenie komornika, opisuje i oszacowuje wartość zajętych nieruchomości lub rzeczy, z których prowadzona jest egzekucja. Od przedstawionego przez biegłego opisu i szacunku służy odwołanie. Składając je, dłużnicy najczęściej twierdzą, że dana rzecz jest warta znacznie więcej, niż wycenił biegły sądowy. Z kolei w odwołaniach wierzycieli twierdzi się zazwyczaj, że zajęta rzecz jest warta mniej, niż wynika z wyceny. Wierzycielom zależy bowiem na dokonaniu sprzedaży zajętych rzeczy możliwie szybko. Ostateczna treść opisu i wartość ustalana jest w wyniku postępowania odwoławczego. Po ustaleniu ostatecznej wartości następuje przetarg, w wyniku którego dochodzi do sprzedaży. Następnie przeprowadzany jest podział pieniędzy. Środki te przeznaczane są zarówno dla wierzyciela, jak i na pokrycie kosztów komorniczych.

Tak. W takim przypadku jednak dłużnik musi zapłacić pełną kwotę wierzytelności, narosłe odsetki, a także uregulować wszelkie koszty związane z dotychczasowym postępowaniem, w tym również koszty komornicze. Jeżeli tak się stanie, to komornik umarza postępowanie. Dłużnik natomiast odzyskuje możliwość władania nieruchomością lub ruchomością będącą przedmiotem egzekucji. Warto jednocześnie podkreślić, że w takim przypadku wszelkich płatności dłużnik musi dokonać na konto komornika. Przepisy wykluczają przekazywanie pieniędzy bezpośrednio wierzycielowi.

Przepisy dopuszczają możliwość sprzedaży długu przez wierzyciela w każdym momencie, również wtedy gdy toczy się postępowanie komornicze. Podmiot, który kupi dług, może na każdym etapie postępowania wejść w prawa wierzyciela. Nie potrzebna jest do tego zgoda dłużnika. Trzeba jedynie poinformować komornika i dłużnika, że jest już nowy wierzyciel. Nabywca musi również wystąpić do sądu o nadanie klauzuli wykonalności egzekucji długu na jego rzecz, przedstawiając jednocześnie umowę sprzedaży wierzytelności. Oczywiście wierzyciel, który sprzedał wierzytelność, nie może już niczego domagać się od dłużnika.

PODSTAWA PRAWNA

● Ustawa z 28 lutego 2003 r. – Prawo upadłościowe i naprawcze (Dz.U. nr 60 poz. 535 ze zm.).

● Ustawa z 17 listopada 1964 r. – Kodeks postępowania cywilnego (Dz.U. nr 43, poz. 296 ze zm.).

PIOTR ZIMMERMAN

radca prawny w kancelarii Wardyński i Wspólnicy, specjalizuje się w prawie upadłościowym i naprawczym, w egzekucji zobowiązań oraz w prawie handlowym

Pozostało 91% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.