Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo handlowe i gospodarcze

Co to jest niedozwolone porozumienie w prawie antymonopolowym

20 sierpnia 2009
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

4c221c40-2a08-4952-adc5-bc89d4d327cc-38910321.jpg

Małgorzata Surdek, adwokat, partner w kancelarii CMS Cameron McKenna

adwokat, partner w kancelarii CMS Cameron McKenna

Zakazane porozumienia dotyczą z reguły takich kwestii jak ustalanie cen przez konkurentów, dzielenie przez nich rynków zbytu bądź zaopatrzenia, ograniczanie wielkości produkcji, narzucanie dystrybutorowi cen odsprzedaży itd. Niekiedy zdarza się, że przedsiębiorcy w postępowaniu antymonopolowym przed organami ochrony konkurencji tłumaczą, że skoro nie podpisali żadnej umowy, to nie zawarli niedozwolonego porozumienia. Zatem nie naruszyli przepisów antymonopolowych. Prawo ochrony konkurencji jednak posługuje się szeroką definicją porozumienia, która obejmuje nie tylko umowy (pisemne i ustne) między przedsiębiorcami i uchwały związków przedsiębiorców, ale także uzgodnienia dokonane w jakiejkolwiek formie między przedsiębiorcami.

Z punktu widzenia prawa ochrony konkurencji porozumienie może mieć np. formę korespondencji e-mailowej między przedstawicielem handlowym producenta a pracownikiem sieci handlowej, w której strony ustalają cenę towaru na półce. Innym przykładem niedozwolonego porozumienia może być faktura za dostarczony towar opatrzona klauzulą o zakazie eksportu towaru za granicę przyjęta bez zastrzeżeń przez odbiorcę towaru. Także jednoczesna podwyżka cen przez konkurujących ze sobą przedsiębiorców, o ile nie da się jej wytłumaczyć reakcją na bodźce płynące z rynku (np. wzrost cen surowca), będzie traktowana jak uzgodniona praktyka przedsiębiorców. Będzie tak zwłaszcza w przypadku, gdy organ ochrony konkurencji znajdzie dowód, że konkurenci wymieniali wcześniej poufne informacje na forum związku przedsiębiorców lub że sieć handlowa ujawniła dostawcy swoje plany co do cen odsprzedaży z intencją, że ten przekaże ów plan innym sieciom. Nie wystarczy zatem, by zarządy firm dbały o to, by podpisywane przez nie umowy handlowe były sprawdzone przez prawników pod kątem zgodności z prawem ochrony konkurencji. Niestety, czasami działanie pojedynczego pracownika, np. wysłanie e-maila z niedozwoloną treścią do kontrahenta, może stanowić dowód na istnienie zmowy między przedsiębiorcami. Dlatego istotne jest przeszkolenie pracowników, zwłaszcza działów sprzedaży, w zakresie podstawowych przepisów prawa ochrony konkurencji. Błąd jednego pracownika może bowiem spowodować konieczność zapłacenia przez przedsiębiorcę milionowych kar. Może też być przyczyną wniesienia powództw odszkodowawczych przez konkurentów i konsumentów.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.