Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Jakich kar mogą spodziewać się przedsiębiorcy naruszający prawo konkurencji

12 maja 2009

ea499309-31e0-4a36-b323-3ac14a322f6a-38902590.jpg

radca prawny z Zespołu Prawa Konkurencji kancelarii Wardyński i Wspólnicy, specjalizuje się w prawie antymonopolowym i prawie nieuczciwej konkurencji

Z jednej strony ukazanie się wyjaśnień świadczy o tym, że Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) zmierza do stworzenia spójnej polityki karania za naruszenie prawa antymonopolowego. Powinno to m.in. ułatwić przedsiębiorcom samodzielne oszacowanie grożącej im kary za naruszanie przepisów antymonopolowych. Z drugiej jednak strony wprowadzenie zasad zawartych w wyjaśnieniach UOKiK może doprowadzić do tego, że na łamiących prawo będą nakładane być może zbyt restrykcyjne kary.

Wyjaśnienia przewidują kilka etapów ustalania wysokości kary. Podstawowym krokiem jest określenie tzw. kwoty bazowej. Kwota bazowa uzależniona jest od szkodliwości naruszenia i jest ustalana na podstawie przychodu osiągniętego przez uczestnika porozumienia w poprzednim roku obrotowym.

Wyjaśnienia rozróżniają trzy rodzaje naruszeń: bardzo poważne, np. porozumienia co do cen pomiędzy konkurentami, poważne, do których należą np. porozumienia co do cen odsprzedaży zawarte pomiędzy producentem i dystrybutorem, oraz naruszenia pozostałe. Wyjściową kwotą dla naruszeń bardzo poważnych jest kwota od ponad 1 proc. do 3 proc. przychodu, dla pozostałych naruszeń – odpowiednio mniej.

UOKiK może zwiększyć kwotę wyjściową maksymalnie o 80 proc., w zależności od specyfiki rynku oraz działalności przedsiębiorcy, np. znaczenia produktu dla gospodarki, liczby graczy na rynku, faktycznego wprowadzenia w życie porozumienia oraz negatywnych skutków porozumienia dla kontrahentów i konsumentów.

Te dwa elementy, tzn. kwota wyjściowa i ocena specyfiki rynku, dają kwotę bazową, która w skrajnych przypadkach może wynieść nawet 5,4 proc. (3 proc.+ [80 proc. x 3 proc.]) przychodu przedsiębiorcy.

Tak. Jeżeli długotrwałość porozumienia miała wyjątkowo szkodliwy skutek dla rynku, UOKiK może zwiększyć kwotę bazową nawet trzykrotnie. W przypadku nadużywania pozycji dominującej wyjaśnienia pozwalają na dwukrotne zwiększenia kwoty bazowej. UOKiK uznaje, że długotrwała praktyka to praktyka trwająca dłużej niż rok.

Następnym etapem jest analiza okoliczności łagodzących i obciążających. Jest to etap niezwykle istotny, gdyż pozwala na obniżenie lub zwiększenie wysokości kary nawet o 50 proc. Okoliczności łagodzące to m.in.: bierna rola w porozumieniu, zaniechanie udziału w porozumieniu przed wszczęciem postępowaniu lub wkrótce po wszczęciu, współpraca z Urzędem w toku postępowania. Z kolei okolicznościami obciążającymi są m.in.: rola lidera, recydywa, umyślność naruszenia.

W przypadku najcięższych porozumień antykonkurencyjnych długotrwałość porozumienia może doprowadzić do zwiększenia kwoty bazowej do 16,2 proc. przychodu (3 x 5,4 proc.).

Co istotne, kara nigdy nie może przekroczyć 10 proc. przychodu osiągniętego w roku poprzedzającym nałożenie kary. Jeżeli – tak jak w naszym przykładzie – kara wyliczona na podstawie wyjaśnień byłaby wyższa, UOKiK jest zobowiązany do jej obniżenia do ustawowego poziomu 10 proc. Warto zaznaczyć, że metoda określania kar pieniężnych ustalona przez UOKiK różni się od praktyki Komisji Europejskiej. W opublikowanych przez Komisję wytycznych wspólnotowych w sprawie metody ustalania kar pieniężnych podstawowym elementem służącym do wyznaczenia kwoty bazowej jest wielkość sprzedaży dóbr i usług mających związek z naruszeniem, a nie całkowity przychód przedsiębiorcy. UOKiK nie zdecydował się na skorzystanie z doświadczenia Komisji Europejskiej w tym zakresie.

W przypadku najbardziej szkodliwych naruszeń prawa konkurencji wysokość kar nakładanych przez prezesa UOKiK może zbliżać się do maksymalnego limitu określonego w ustawie o ochronie konkurencji i konsumentów lub być równa temu ustawowemu pułapowi. I tak np. na producenta danego towaru, uczestniczącego w 5-letnim niezgodnym z przepisami porozumieniu cenowym z innymi producentami podobnych towarów, może zostać nałożona kara w wysokości 10 proc. przychodu osiągniętego w poprzednim roku. Tak drastyczna kara może dotyczyć przypadków, gdy np. wspomniane porozumienie obejmowało cały kraj i spowodowało wzrost cen danego towaru o 30 proc., a ponadto producent groźbami wymuszał stosowanie się do porozumienia i był wcześniej karany za podobne praktyki.

Karą w wysokości 10 proc. przychodu może zostać również ukarany przedsiębiorca telekomunikacyjny nadużywający swojej pozycji dominującej przez kilka lat, jeżeli spowodowało to eliminację kilku innych firm telekomunikacyjnych z polskiego rynku. Taki przedsiębiorca może jednak liczyć na zmniejszenie kary maksymalnie o 50 proc., jeżeli zaprzestał stosowania zakazanej praktyki zaraz po wszczęciu postępowania przez UOKiK oraz współpracował w trakcie postępowania antymonopolowego.

Kara w wysokości od ponad 0,2 proc. do 1 proc. przychodu może przykładowo zostać nałożona na przedsiębiorcę zajmującego się dystrybucją towarów, który zobowiązał się w umowie dystrybucyjnej do stosowania cen odsprzedaży uzgodnionych z producentem. Jeżeli porozumienie nigdy nie zostało wykonane, kara może jednak zostać zmniejszona aż o 80 proc. Z kolei uczestnicy zmowy przetargowej mogą zostać ukarani karą w wysokości od ponad 1 proc. do 3 proc. przychodu, nawet jeżeli przetarg został unieważniony. Kara ta może zostać zwiększona aż o 50 proc. w odniesieniu do tego przedsiębiorcy, który był inicjatorem zmowy.

Chcę podkreślić, że dotychczas nakładane kary za tego rodzaju naruszenia prawa konkurencji były znacznie mniej dolegliwe. Kary nawet za poważne naruszenia nie przekraczały 1 proc. Przykładowo w 2007 roku UOKiK nałożył na polskiego przedsiębiorcę telekomunikacyjnego stosującego praktyki mogące powodować eliminację konkurencji na rynku karę w wysokości 0,66 proc. przychodu. Należy jednak pamiętać, że w wartościach bezwzględnych była to kwota aż 75 mln zł.

Nie ulega wątpliwości, że wyjaśnienia wiążą prezesa UOKiK, mimo że nie stanowią obowiązującego prawa. Uważam, że wyjaśnienia należy traktować tak jak wszelkiego rodzaju interpretacje przepisów wydawane przez organy państwowe, np. interpretacje podatkowe. Pragnę zwrócić uwagę, że przedsiębiorcy, którym postawiono zarzut naruszenia prawa konkurencji, mają prawo oczekiwać, że będą traktowani tak samo przez UOKiK. Ewentualne odstępstwo przez organ antymonopolowy od zasad zawartych we własnych wyjaśnieniach w stosunku do niektórych przedsiębiorców na niekorzyść innych byłoby równoznaczne z naruszeniem zasady równego traktowania przez władze publiczne, którą przewidziano w art. 32 Konstytucji RP. Przypomnę, że zgodnie z art. 8 kodeksu postępowania administracyjnego podmioty znajdujące się w podobnej sytuacji faktycznej i prawnej powinny być traktowane przez organ administracyjny w ten sam sposób.

W orzecznictwie sądowym nie należy oczekiwać rewolucyjnych zmian. Jedynymi powszechnie obowiązującymi przepisami regulującymi wysokość kar pieniężnych nakładanych w sprawach antymonopolowych są art. 109 i 111 ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów. Zgodnie z pierwszym z nich kara pieniężna za choćby nieumyślne naruszenie prawa antymonopolowego nie może przekroczyć 10 proc. przychodu osiągniętego w roku rozliczeniowym poprzedzającym rok nałożenia kary. Natomiast art. 111 ustawy przewiduje, że przy wymierzaniu kary pieniężnej należy uwzględnić okres, stopień oraz okoliczności naruszenia przepisów ustawy, a także uprzednie naruszenie przepisów ustawy. Wyjaśnienia precyzyjnie określają metodologię obliczania wysokości kar pieniężnych, wskazując jego poszczególne etapy w sposób niemalże matematyczny. Nie jest wcale pewne, czy sądy, stosując art. 109 i art. 111 ustawy, zastosują taką samą wycenę poszczególnych czynników wpływających na wymiar kary, czyli kwoty bazowej kary, długotrwałości naruszenia czy okoliczności obciążających i łagodzących. Może się okazać, że zarzuty ukaranego przedsiębiorcy, kwestionującego prawidłowość oszacowania przez UOKiK poszczególnych czynników wymienionych w wyjaśnieniach, mogą się wydać mało istotne dla sądu rozpatrującego sprawę. Sądy mogą oceniać wysokość kary jako pewną całość lub też przypisywać większe znaczenie niektórym elementom, np. umyślności naruszenia lub jej braku, a zwracając mniejszą uwagę na inne czynniki, jak np. struktura rynku lub charakterystyka produktu.

Tak. Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów podkreślał, że kara musi być przede wszystkim odzwierciedleniem winy, z jaką związane jest konkretne naruszenie (np. wyrok SOKIK z 24 maja 2006 r., sygn. akt XVII Ama 17/05).

Uważam, że orzecznictwo sądowe może w zasadniczy sposób wpłynąć na sposób określania wysokości kar, weryfikując zasady karania UOKiK określone w wyjaśnieniach. Jeżeli tak się stanie, wyjaśnienia przestaną być jednoznaczną wskazówką co do wysokości kary grożącej przedsiębiorcom za naruszenie przepisów antymonopolowych.

PODSTAWA PRAWNA

Pozostało 91% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.