Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo handlowe i gospodarcze

Windykacja poza prawem

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Egzekutorzy długów czują się bezkarni, bo Polacy, choć mają takie prawo, rzadko się na nich skarżą

Firmy windykacyjne nagminnie stosują nielegalne metody egzekwowania długów. Nękają dłużników telefonami, informują o zadłużeniu ich pracodawców oraz sąsiadów, a czasem grożą konfiskatą majątku. Windykatorzy upodobali sobie ludzi starszych, bo ich najłatwiej zastraszyć. Czują się niemal całkowicie bezkarni, bo Polacy rzadko składają na ich działania skargi.

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów za niedozwolone praktyki windykacyjne ukarał właśnie firmę EOS KSI. Jej pracownicy wysyłali dłużnikom listy z adnotacją "egzekucja komornicza" i grozili automatycznym przekazaniem ich danych do Biura Informacji Gospodarczej. Była to już kolejna taka nagana UOKiK. Wcześniej podobne otrzymały firmy Kruk oraz Ultimo.

A to tylko wierzchołek góry lodowej. Choć już dawno windykator przestał się kojarzyć z ogolonym na łyso mężczyzną uzbrojonym w pałkę bejsbolową, to jednak metody, jakie stosuje, nadal pozostawiają wiele do życzenia. - Postępowanie tych firm staje się coraz bardziej bezwzględne - przyznaje Marcin Mamiński z kancelarii prawnej Mamiński i Wspólnicy.

41-letnia Bożena M., urzędniczka z Warszawy, straciła przez windykatorów pracę. - Dzwonili do biura kilka razy dziennie i informowali współpracowników o moim zadłużeniu. Nazywali mnie złodziejką - opowiada kobieta. W końcu przełożony zasugerował, by poszukała innego zajęcia. Inni dłużnicy opowiadają, że windykatorzy nachodzili ich krewnych i sąsiadów, czasem straszyli, że coś złego może się przytrafić ich dzieciom.

To łamie tzw. zasady dobrych praktyk ustalone 4 lata temu przez Konferencję Przedsiębiorstw Finansowych. Co więcej - jak podkreślają prawnicy - narusza to dobra osobiste dłużników i jest niezgodne z prawem. Windykatorzy działają bardzo agresywnie, bo od tego, jak są skuteczni, zależy ich wynagrodzenie. Najczęściej wynosi od kilku do kilkudziesięciu procent od odzyskanej kwoty.

Problem staje się coraz bardziej palący, bo zadłużenie Polaków cały czas rośnie. Kłopoty ze spłatą kredytów ma już ok. 1,5 mln osób. Wartość ich zadłużenia przekracza już 9 mld zł. Korzystają na tym firmy windykacyjne. Jeden z największych polskich windykatorów Kruk podaje, że wartość windykowanych spraw wzrosła w ostatnim półroczu o 30 proc., do 2,3 mld zł.

Klara Klinger

Daria Stojak

dgp@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.