Zarząd spółki nie może wypowiedzieć umowy członkowi rady nadzorczej
Dopuszczalne jest zawieranie umów przez spółki kapitałowe z członkami swoich rad nadzorczych, jeśli umowy te nie dotyczą pełnienia funkcji nadzorczych i nie kreują podległości danego członka rady wobec zarządu.
W praktyce często spotyka się umowy spółek z członkami swoich zarządów. Rzadziej natomiast pojawia się kwestia umów spółek z członkami swoich rad nadzorczych. Z konieczności mamy z nimi do czynienia w przypadku powołania przedstawicieli pracowników do rad nadzorczych spółek. Pojawia się natomiast pytanie, czy poza tym szczególnym przypadkiem są one dopuszczalne.
O takich umowach przepisy kodeksu spółek handlowych wspominają zaledwie i to pośrednio. Art. 386 k.s.h. przewiduje odpowiednie zastosowanie art. 370 k.s.h. do rady nadzorczej w spółce akcyjnej, z czego wynika, iż odwołanie członka rady nadzorczej z funkcji nie pozbawia go roszczeń ze stosunku pracy lub innego stosunku prawnego dotyczącego pełnienia jego funkcji. Brak jest analogicznego przepisu co do rady nadzorczej spółki z o.o.
Wobec braku odnośnych regulacji można zastanawiać się, czy w ogóle są one potrzebne, czy istnieje potrzeba zawierania umów z członkami rady nadzorczej. Wydaje się, iż członkowie rady nadzorczej, którzy mają być wynagradzani za sprawowanie nadzoru, mogą być zainteresowani uregulowaniem swojego stosunku ze spółką również w formie umowy.
Spółka bowiem może w formie uchwały zgromadzenia wspólników (walnego zgromadzenia) ewentualnie w umowie spółki (statucie) zarówno przyznać im wynagrodzenie, jak też określić - w określonych prawnie granicach - zakres obowiązków i sposób ich wykonywania (choćby poprzez uchwalenie regulaminu rady). Natomiast członek rady nadzorczej, choćby nawet otrzymywał należne na podstawie uchwały zgromadzenia wynagrodzenie za swoje czynności, nie ma żadnego roszczenia wobec spółki na przyszłość. Zgromadzenie może w każdej chwili swoją uchwałę zmienić lub uchylić.
Zasadniczo dopuszcza się możliwość zawierania przez spółki, zarówno akcyjne, jak i spółki z o.o., umów z członkami ich rad nadzorczych. W praktyce okazuje się jednak, iż nie wiadomo, jak i z kim ze strony spółki taką umowę zawrzeć.
Zasadniczo organem reprezentującym spółkę i powołanym do zawierania umów w jej imieniu jest zarząd. Jest to jednak organ podległy wobec rady, który rada ma kontrolować.
Organem wobec rady w pewnym zakresie nadrzędnym jest (walne) zgromadzenie, ale ono z kolei nie ma kompetencji do reprezentowania spółki. Przepisy przewidują - w przypadku umów z członkami zarządu - iż spółkę może reprezentować pełnomocnik zgromadzenia, brak jest jednak analogicznych postanowień w odniesieniu do ewentualnych umów z członkami rady.
Z kolei umowa, która miałaby być zawarta przez zarząd, nie może kreować żadnej bezpośredniej podległości rady nadzorczej wobec zarządu (zabraniają tego odpowiednio art. 214 par. 2 i 387 par. 2 k.s.h.). Z tego wynika, iż w szczególności zarząd nie może mieć uprawnień do kontroli wykonywania obowiązków umownych przez radę, nakładania na nią obowiązków w umowie ani nie może być też uprawniony do wypowiedzenia takiej umowy czy odstąpienia od niej.
Potwierdza to Sąd Najwyższy w wyroku z 3 listopada 2009 II CSK 181/09, stwierdzając, że jeżeli kontrolowany może decydować o wypowiedzeniu umowy w stosunku do przewodniczącego organu kontrolującego, to dochodzi do zamazania ról i kompetencji organu kontrolującego oraz organu kontrolowanego. Umowa dopuszczająca taką możliwość musi być uznana za sprzeczną z istotą zobowiązania, co skutkuje jej nieważnością w świetle art. 3531 k.c.
Oczywiście można wyobrazić sobie takie skonstruowanie umowy, w której członkowie rady nadzorczej będą podlegać bezpośrednio innym osobom niż członkowie zarządu, choćby i wspólnikom od zarządu niezależnym. Nie zmienia to jednak faktu, iż zarząd, zawierając umowę, do pewnego stopnia przynajmniej decyduje o jej kształcie jak również posiada pewne możliwości jej zakończenia - poprzez wypowiedzenie czy odstąpienie.
Można je oczywiście umownie ograniczyć, np. zawierając umowę na czas określony bez żadnych postanowień co do jej wypowiedzenia czy odstąpienia, niemniej jednak całkowicie wykluczyć się takich uprawnień spółki reprezentowane przez zarząd nie da, gdyż byłoby to sprzeczne z przepisami prawa, jak chociażby z zakazem zrzekania się z góry uprawnienia do wypowiadania zleceń z ważnych powodów. Mogłoby być to też uznane za sprzeczne z naturą stosunku umownego.
Również i określenie wynagrodzenia za sprawowanie obowiązków członka rady nadzorczej w umowie wydaje się też sprawą wielce kontrowersyjną. Art. 390 par. 3 i art. 392 par. 1 k.s.h. przewidują kompetencję walnego zgromadzenia w zakresie ustalania wynagrodzenia rady nadzorczej. Zgromadzenie nie może się przy tym ograniczyć do ustalenia samego faktu przyznania wynagrodzenia czy ustalenia jego ogólnych zasad przyznawania, ale powinno w sposób wyczerpujący określić jego wysokość (poprzez podanie kwoty lub sposobu jej wyliczenia).
Kompetencje te w przypadku członków rady delegowanych do stałego wykonywania czynności nadzoru mogą być powierzone radzie, ale nie zarządowi. W odniesieniu do spółki z o.o. brak jest odnośnych regulacji, ale i tu na przeszkodzie ustalania wynagrodzenia w umowie przez zarząd stoi zakaz bezpośredniej podległości rady wobec zarządu.
Czy zatem rozwiązaniem mogłoby być zawarcie umowy potwierdzającej niejako wynagrodzenie w wysokości uchwalonej przez zgromadzenie? Wydaje się, że odpowiedzi negatywnej na to pytanie - odnośnie spółek akcyjnych - udziela SN w cytowanym już wyżej wyroku z 3 listopada 2009 II CSK 181/09, stwierdzając że postępowanie takie byłoby sprzeczne z zakazem wydawania zarządowi wiążących poleceń co do prowadzenia spraw spółki (art. 3751 k.s.h.). Orzeczenie dotyczyło oczywiście konkretnego stanu faktycznego, w którym zgromadzenie zobowiązało zarząd do zawarcia umowy. Można by sobie wyobrazić także uchwałę, która ustalając wysokość wynagrodzenia, jedynie sugeruje zarządowi zawarcie umowy z członkiem rady.
Niemniej jednak w takiej sytuacji umowa nie kreowałaby nowego roszczenia po stronie członka rady nadzorczej, a jedynie potwierdzałaby wynagrodzenie już przysługujące na podstawie uchwały.
W istocie celem umowy byłoby przyznanie członkowi rady wynagrodzenia w dotychczasowej wysokości na wypadek zmiany lub uchylenia uchwały zgromadzenia odnośnie tego wynagrodzenia. Ostatecznie więc to nie zgromadzenie, ale zarząd (naruszając opisane powyżej zakazy) ustalałby - warunkowo - takie wynagrodzenie.
Ważne Zasadniczo organem reprezentującym spółkę i powołanym do zawierania umów w jej imieniu jest zarząd. Jest to jednak organ podległy wobec rady, który rada ma kontrolować
@RY1@i02/2010/179/i02.2010.179.087.006a.001.jpg@RY2@
Dominika Wągrodzka, adwokat, bnt Neeupert Zamorska & Partnerzy
Dominika Wągrodzka
adwokat, bnt Neeupert Zamorska & Partnerzy
Ustawa z 15 września 2000 r. - Kodeks spółek handlowych (Dz.U. nr 94, poz. 1037 ze zm.).
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu