Dziennik Gazeta Prawana logo

Łatwiej na czarną listę

1 lipca 2018

Pracodawca nie zapłacił pensji? Oszukał deweloper? Sklep internetowy nie wywiązał się z zamówienia? Już jest na to sposób.

Od dziś prywatne osoby mogą wpisywać naciągaczy na listę dłużników. Ale bat ma dwa końce - nowa ustawa o udostępnianiu informacji gospodarczych i wymianie danych gospodarczych pozwala umieszczać w takich rejestrach także tych, którzy nie płacą rachunków i alimentów. Wpisanie na listę dłużników dla przedsiębiorcy oznacza utratę reputacji, dla osoby prywatnej - kłopoty z otrzymaniem pożyczki, zakupami na raty czy podpisaniem umowy na usługi abonamentowe.

Ustawa rozszerza krąg uprawnionych do dokonywania wpisów na osoby prywatne, gminy i firmy windykacyjne. To dobra wiadomość dla wszystkich, którzy mają trudności z odzyskaniem prywatnych pożyczek. Z badań TNS OBOP wynika, że 13 proc. dorosłych Polaków (cztery miliony) ma dłużników. W większości (2,6 mln) są to nieoddane pożyczki udzielone rodzinie lub znajomym.

Warunkiem upublicznienia informacji przez prywatne osoby jest uzyskanie tytułu wykonawczego (nakazu zapłaty lub wyroku sądu zaopatrzonego w klauzulę wykonalności).

W rejestrach znajdą się też dane zamieszczone przez firmy windykacyjne, które zakupiły wierzytelności od banków, operatorów telefonicznych, dostawców prądu, gazu itp.

ds

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.