Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo handlowe i gospodarcze

Samo bycie akcjonariuszem nie uprawnia do głosowania

17 maja 2010
Ten tekst przeczytasz w 8 minut

● Do końca czerwca spółki powinny zorganizować zwyczajne walne zgromadzenia

W spółce publicznej zagłosują tylko posiadacze akcji, którzy uzyskali zaświadczenie

Akcjonariusz bezpodstawnie niedopuszczony do głosowania może zaskarżyć uchwałę

Jeszcze tylko półtora miesiąca pozostało spółkom akcyjnym na zorganizowanie zwyczajnych walnych zgromadzeń. W tym roku po raz pierwszy aby wziąć udział w głosowaniu, nie wystarczy być akcjonariuszem. Trzeba jeszcze wystąpić do domu maklerskiego z żądaniem wydania imiennego zaświadczenia o prawie uczestnictwa w zgromadzeniu. Od wejścia w życie znowelizowanych przepisów kodeksu spółek handlowych, tj. od 3 sierpnia 2009 r., posiadacze akcji zdematerializowanych (czyli tych, które zamiast papierowej formy funkcjonują w postaci komputerowego zapisu) nie muszą też blokować akcji do czasu zakończenia zgromadzenia.

- W ten sposób o losach spółki publicznej mogą decydować osoby, które w dniu walnego nie są już akcjonariuszami - ostrzega dr Karolina Kocemba z kancelarii Tomczak i Partnerzy.

- Przed 3 sierpnia 2009 roku sprawa była prosta. Jeśli ktoś chciał wziąć udział w WZ, musiał na wyznaczony dzień walnego posiadać akcje, a zabezpieczeniem tego była blokada tych papierów na rachunku - mówi dr Karolina Kocemba.

Obecnie nie trzeba być akcjonariuszem spółki publicznej, aby uczestniczyć w walnym. Możliwe jest bowiem przenoszenie akcji w okresie między dniem rejestracji uczestnictwa w walnym zgromadzeniu a dniem zakończenia walnego zgromadzenia. Ważne jest, aby być akcjonariuszem na 16 dni przed datą walnego.

- Byli akcjonariusze mogą wykorzystać liberalizację prawa dla rozgrywania własnych interesów - przyznaje Ewa Piwowar, dyrektor zarządzająca w Departamencie Relacji Inwestorskich Banku BPH (który także jest spółką publiczną).

W takiej sytuacji próby zakłócania przebiegu walnych zgromadzeń powinny być uniemożliwiane na podstawie przepisów porządkowych.

Nowelizacja wprowadziła do polskiego prawa kontrowersyjny record date, czyli system dnia rejestracji uczestnictwa w walnym zgromadzeniu. Zgodnie z nim tylko osoby będące akcjonariuszami spółki publicznej na 16 dni przed datą walnego zgromadzenia mają prawo w nim uczestniczyć. Obecnie aby wziąć udział w WZ spółki publicznej, trzeba wystąpić do domu maklerskiego z żądaniem wydania imiennego zaświadczenia o prawie uczestnictwa w walnym.

- Takie wystąpienie powinno nastąpić nie wcześniej niż po ogłoszeniu o zwołaniu walnego zgromadzenia i nie później niż w pierwszym dniu powszednim po record date - tłumaczy Jarosław Kamiński, prawnik w departamencie korporacyjnym kancelarii FKA Furtek Komosa Aleksandrowicz.

Na podstawie imiennych zaświadczeń domy maklerskie przekazują Krajowemu Depozytowi Papierów Wartościowych SA listę osób, którym je wydano. Następnie KDPW sporządza i przekazuje spółce zbiorczy wykaz osób uprawnionych do udziału w walnym. W oparciu o taki wykaz oraz o akcje złożone w spółce przygotowuje się listę uprawnionych do udziału w walnym zgromadzeniu.

Problem w tym, że przepisy nie określają skutków niewystąpienia przez akcjonariusza wpisanego do księgi akcyjnej w record date z żądaniem wydania imiennego zaświadczenia. Zdaniem Katarzyny Kluzy z działu ds. korporacyjnych w Krajowym Depozycie Papierów Wartościowych w takim przypadku brak jest podstaw do wydania zaświadczenia, co skutkuje nieumieszczeniem akcjonariusza na liście przekazywanej za pośrednictwem KDPW spółce. Innego zdania jest Jarosław Kamiński.

- Należy wziąć pod uwagę wolę ustawodawcy i dopuścić akcjonariusza do udziału w walnym zgromadzeniu, pod warunkiem wykazania, za pomocą innych dokumentów, faktu bycia akcjonariuszem spółki w dniu rejestracji - uważa prawnik.

W rekomendacjach wydanych przez Związek Banków Polskich i Stowarzyszenie Emitentów giełdowych sugeruje się, że wcześniej odebrane i okazane spółce zaświadczenie powinno zostać uznane za wystarczające do dopuszczenia do udziału w WZ. Jeżeli jednak spółka, mimo przedstawienia przez akcjonariusza innych środków dowodowych potwierdzających jego status formalny na dzień rejestracji, nie dopuści go do udziału w walnym, akcjonariusz może zaskarżyć uchwały zgromadzenia z powołaniem się na bezzasadne niedopuszczenie go do WZ. Otwarta też pozostaje kwestia odszkodowania, o ile akcjonariusz wykaże szkodę i związek przyczynowy.

@RY1@i02/2010/094/i02.2010.094.183.007a.001.jpg@RY2@

Nowe zasady uczestnictwa w wolnych zgromadzeniach spółek publicznych

Daria Stojak

daria.stojak@infor.pl

Wydział Prawa i Administracji UKSW

@RY1@i02/2010/094/i02.2010.094.183.007a.002.jpg@RY2@

Fot. Wojciech Górski

prof. dr hab. Marek Michalski, Wydział Prawa i Administracji UKSW

Rozwiązania polskie niepotrzebnie wprowadzają dodatkowy sposób weryfikacji uprawnionych do uczestnictwa w walnych zgromadzeniach. Trudno znaleźć argumenty potwierdzające zasadność tego rozwiązania, tym bardziej że pozostaje ono w oczywistej sprzeczności z ideą dnia rejestracji, skoro uprawnionym do udziału w WZA jest osoba będąca akcjonariuszem w dniu rejestracji. Wykazanie tej okoliczności wystarczyć powinno dla dopuszczenia akcjonariusza do udziału w WZA. Jeśli więc akcjonariusz nie posiada imiennego zaświadczenia - a był w dniu rejestracji posiadaczem akcji spółki - może na podstawie innych środków dowodowych dowodzić swojego statusu formalnego. Spółka powinna - po stwierdzeniu wiarygodności środków dowodowych - dopuścić go do udziału w WZA.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.