Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Nie można zatrudnić członka rady nadzorczej spółki na podstawie umowy o pracę

8 kwietnia 2010

Powołanie na członka rady nadzorczej spółki skutkuje nawiązaniem tzw. stosunku organizacyjnego pomiędzy powołanym a spółką. Nie prowadzi natomiast automatycznie do nawiązania więzi dotyczącej zatrudnienia, na przykład do nawiązania stosunku pracy, który mógłby dawać członkowi rady nadzorczej określone roszczenia wobec spółki (finansowe lub inne) z tytułu wykonywanej funkcji.

Zasadą jest, że członek rady nadzorczej pełni swoją funkcję na podstawie powołania - bez zawierania dodatkowej umowy ze spółką o pełnienie tej funkcji. Nie można jednak wykluczyć sytuacji, że dany członek rady nadzorczej wystąpi z propozycją jego zatrudnienia przez spółkę na podstawie umowy o pracę, na przykład po to, aby uzyskać wynikające z kodeksu pracy uprawienia urlopowe lub świadczenia z ubezpieczenia chorobowego lub wypadkowego. Zawarcie takiej umowy nie wydaje się jednak możliwe bez wzięcia na siebie ryzyka prawnego. Powodem jest określony w kodeksie spółek handlowych zakaz łączenia funkcji, polegający na bezwzględnym rozdzieleniu zadań nadzorczych i zarządczych w spółce.

Zgodnie art. 214 par. 1 kodeksu spółek handlowych (k.s.h.) członek zarządu spółki z ograniczoną odpowiedzialnością nie może być jednocześnie członkiem rady nadzorczej lub komisji rewizyjnej. Członkiem rady nadzorczej nie może być także członek zarządu lub likwidator spółki zależnej. Podobne zakazy obowiązują również w spółce akcyjnej (art. 387 par. 1 i 3 k.s.h.). Powodem ich wprowadzenia jest zapobieżenie w ten sposób sytuacji, w której członkowie zarządu spółki kapitałowej, mający przecież podlegać kontroli niezależnej rady nadzorczej, piastowaliby jednocześnie funkcje członków tej rady. Ewentualne naruszenie zakazu łączenia funkcji w spółce skutkuje wygaśnięciem mandatu członka rady nadzorczej. Powyższy zakaz stosuje się także do innych osób, które podlegają bezpośrednio członkowi zarządu albo likwidatorowi (art. 214 par. 2 k.s.h.). Chodzi przede wszystkim o prokurenta, kierownika oddziału lub zakładu oraz zatrudnionego w spółce głównego księgowego, radcę prawnego lub adwokata, ale zakazem są objęte także inne osoby, o ile podlegają członkom zarządu. Powodem tego rozwiązania jest okoliczność, że bezpośrednia podległość takich osób wobec członków zarządu, polegająca na wydawaniu przez członków zarządu wiążących poleceń czy instrukcji, w istocie uniemożliwiałaby im zachowanie pełnej niezależności w stosunkach z tymi członkami.

Brak ustawowej definicji pojęcia bezpośrednia podległość członkom zarządu powoduje, że nawiązanie przez członka rady nadzorczej ze spółką stosunku pracy będzie w każdym przypadku łączyć się z ryzykiem naruszenia zakazu łączenia stanowisk. Umowa o pracę bowiem co do zasady kreuje podległość służbową (organizacyjną) pomiędzy osobą zatrudnianą a organem zarządzającym danym podmiotem. Pojawiają się głosy, że jeśli osoba zatrudniana będzie podporządkowana innej osobie niż członek zarządu, np. dyrektorowi finansowemu niebędącemu członkiem zarządu (upoważnionemu do dokonywania czynności z zakresu prawa pracy na zasadzie art. 31 k.p.), z uwagi na brak bezpośredniej podległości zarządowi, mogłaby jednocześnie pełnić funkcję w radzie nadzorczej spółki. Problem w tym, że ani przepisy k.s.h., ani k.p. nie wprowadzają obligatoryjnego wymogu przyjęcia przez spółkę kapitałową regulaminu organizacyjnego, który określałby, kto komu podlega. Ponadto regulamin organizacyjny spółki co do zasady określa jej zarząd. Poprzez odpowiednie kształtowanie struktury organizacyjnej (zmianę/uzupełnienie regulaminu organizacyjnego) członkowie zarządu mogliby więc w istocie usuwać nieprzychylnych sobie członków rady nadzorczej, poddając ich, w ramach istniejącego stosunku zatrudnienia, bezpośredniej podległości zarządowi spółki. Ich mandat w radzie by wówczas wygasł. Wreszcie może dojść do sytuacji, gdy regulamin organizacyjny nie będzie zgodny ze stanem faktycznym. Osoby formalnie niepodległe zarządowi spółki mogą przecież otrzymywać polecenia wprost od członka zarządu. W takich przypadkach stan faktyczny powinien przeważać nad zapisami regulaminu, gdyż k.s.h. nie wymaga, aby kryterium bezpośredniości było wyprowadzane tylko z regulaminu organizacyjnego.

Kierując się względami bezpieczeństwa, należałoby zatem wykluczyć możliwość zawarcia umowy o pracę z członkami rady nadzorczej. Nawet w przypadku braku bezpośredniej podległości nie jest zalecane, aby członek rady nadzorczej był zatrudniony na umowę pracę, gdyż zawsze powodować to będzie ryzyko związane z omawianym zakazem łączenia funkcji w spółce.

Nie oznacza to, że nie może on otrzymywać od spółki wynagrodzenia z tytułu pełnionej funkcji. Można też rozważyć zatrudnienie członka rady nadzorczej przez inny podmiot z grupy kapitałowej spółki. Gdyby jednak podmiotem zatrudniającym był podmiot zależny od spółki, w której funkcję piastuje członek rady, nie mógłby być on jednocześnie członkiem zarządu w tym podmiocie.

@RY1@i02/2010/068/i02.2010.068.168.002a.001.jpg@RY2@

Przemysław Stobiński, radca prawny CMS Cameron McKenna

Przemysław Stobiński

radca prawny CMS Cameron McKenna

Art. 214 par. 1 i par. 3, art. 387 par. 1 i 3 ustawy z 15 września 2000 r. - Kodeks spółek handlowych (Dz.U. nr 94, poz. 1037 z późn. zm.).

Art. 31 ustawy z 26 czerwca 1974 r. - Kodeks pracy (t.j. Dz.U. z 1998 r. nr 21, poz. 94 z późn. zm.).

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.