Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo handlowe i gospodarcze

Przedsiębiorca ma alternatywy dla sporu sądowego i może wykorzystać inne sposoby odzyskania długu

27 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 8 minut

Zanim spór z zadłużonym przedsiębiorcą skłoni wierzyciela do wniesienia do sądu pozwu o zapłatę warto wykorzystać inne sposoby na odzyskanie pieniędzy.

W okresie kryzysu przedsiębiorcy częściej spotykają się z przypadkami nie uregulowania należności. Gdy ponaglenia do zapłaty nie przynoszą skutku spór zazwyczaj trafia do sądu. Wcześniej warto jednak wykorzystać inne sposoby na odzyskanie pieniędzy.

Jeśli po otrzymaniu faktury kontrahent nie zapłacił należności, przedsiębiorca powinien wysłać mu wezwanie do zapłaty. Stanowi ono dowód roszczeń wierzyciela, który ułatwi mu osiągnięcie satysfakcjonującego werdyktu w sądzie.

- W wezwaniu do zapłaty można naliczyć odsetki od wierzytelności. Można je naliczać także wtedy, gdy wierzyciel z powodu opóźnienia nie poniósł szkód, a niedotrzymanie terminu płatności jest spowodowane okolicznościami, za które nie ponosi odpowiedzialności - wskazuje Kamil Basaj adwokat z kancelarii Connect.

Wezwanie do zapłaty należy wysłać listem poleconym ze zwrotnym potwierdzeniem odbioru. Takie pismo z dowodem nadania i potwierdzeniem odbioru jest dowodem w razie, gdy przedsiębiorca wniesie pozew o zapłatę do sądu.

W wezwaniu do zapłaty należy określić, w ciągu ilu dni od otrzymania dokumentu dłużnik powinien uregulować należności. Warto też poinformować go, że w razie nieuregulowania długu wierzyciel umieści jego dane w bazie Biura Informacji Gospodarczej (BIG), a następnie sprawa zostanie skierowana do sądu.

Obecnie trzy BIG-i prowadzą w Polsce listy dłużników:

- Krajowy Rejestr Długów,

- InfoMonitor,

- Europejski Rejestr Informacji Gospodarczej.

Firma, której dane pojawiły się w spisie dłużników nie ma szans na uzyskanie kredytu. Obniża się nie tylko jej zdolność kredytowa, ale i nabywcza, np. zakup towaru na raty, czy na zasadzie leasingu staje się dla niej nieosiągalny. Teleoperatorzy także wykluczają możliwość świadczenia usług takim przedsiębiorcom. Niektórzy prawnicy zajmujący się windykacją twierdzą, że chęć umieszczenia firmy na liście długów i zaszkodzenia jej w ten sposób bywa czasami większa, niż poczucie obowiązku podania prawdziwych informacji o jej kondycji.

Jeśli dłużnik ureguluje należności, jego dane muszą być usunięte przez wierzyciela z listy długów. Wierzyciel ma na to 14 dni. Gdy tego nie zrobi, grozi mu 30 tys. zł grzywny. Taką samą grzywnę może zapłacić, gdy przekazał do BIG nieprawdziwe informacje.

- Statystycznie ponad 50 proc. dłużników po otrzymaniu takiego wezwania reguluje należności, a kolejne 27 proc. zwraca pieniądze, gdy rzeczywiście trafią do rejestru - informuje Andrzej Kulik, rzecznik KRD.

Na każdym etapie sporu przedsiębiorcy mogą zawrzeć ugodę. Zakłada to pójście przez obie strony na ustępstwa. Niekiedy do pojednania wzywa strony sporu sąd, po zapoznaniu się z pozwem i zgromadzonymi dokumentami, a przed rozpoczęciem bardziej szczegółowego rozpoznania sprawy.

Zawarcie ugody może być poprzedzone mediacją, która jest dobrowolna. Stanowi dodatkowy sposób rozwiązania sporu cywilnoprawnego i może być prowadzona w każdej sprawie, w której jest dopuszczalne zawarcie ugody. Bardzo często jest prowadzona w sporach gospodarczych.

- Mediacja może być prowadzona na podstawie umowy o mediację albo na skutek postanowienia sądu. Mediatorem nie musi być sędzia - może nim być każda osoba fizyczna o ile tylko ma pełną zdolność do czynności prawnych - wskazuje Radosław Kosuń, radca prawny z kancelarii Connexus.

Dla uczestniczących w mediacji przedsiębiorców istotne jest, że postępowanie mediacyjne nie jest jawne, a mediator ma obowiązek zachować w tajemnicy fakty, z którymi się zapoznał. Gdyby po przeprowadzonej mediacji nie doszło do ugody, to strony nie mogą powoływać się przed sądem na przedstawione tam propozycje wzajemnych ustępstw.

Firma, która z powodu trudności finansowych nie może na bieżąco regulować swoich zobowiązań może ratować się uruchomieniem postępowania naprawczego. Ustawa dopuszcza możliwość prowadzenia postępowania naprawczego przez przedsiębiorców, którzy mają zadłużenie nie przekraczające 10 proc. wartości księgowej firmy, a zwłoka ze spłatą ich zobowiązań nie jest dłuższa, niż 3 miesiące.

Przedsiębiorcy z drobnymi długami mają więc szansę na postępowanie naprawcze zamiast upadłości. W każdym tego rodzaju przypadku potrzebna jest jednak zgoda sądu.

- Przepisy umożliwiają większej liczbie przedsiębiorców prowadzenie postępowań naprawczych, restrukturyzacji zobowiązań w drodze negocjacji z wierzycielami i w konsekwencji odzyskania zdolności do prowadzenia działalności gospodarczej na rynku - tłumaczy prof. Feliks Zedler z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.

adwokat, partner w kancelarii Domański Zakrzewski Palinka

@RY1@i02/2010/059/i02.2010.059.050.0004.001.jpg@RY2@

Janina Ligner - Żeromska, adwokat, partner w kancelarii Domański Zakrzewski Palinka

Same biura informacji gospodarczej co do zasady nie ponoszą odpowiedzialności za prawdziwość danych zgłoszonych przez wierzyciela. Nie mają ustawowego obowiązku ich weryfikacji. Jednak - teoretycznie - istnieje możliwość żądania od nich odszkodowania. Dlatego biura mają obowiązek zabezpieczać roszczenia o naprawienie szkód wynikających z ich działalności, np. być odpowiednio ubezpieczone, czy zlecić udzielenie poręczenia bankowego. Fakt ten pokazuje, że ustawodawca dostrzegł możliwość wyrządzenia szkód w wyniku działalności biur, np. gdy biuro, zgodnie z ustawą, nie wykreśla dłużników ze spisu w przypadkach, gdy oni zaspokoili już roszczenia wierzycieli.

kierownik zespołu informacji gospodarczej w kancelarii Koksztys

@RY1@i02/2010/059/i02.2010.059.050.0004.002.jpg@RY2@

Ryszard Bigosiński, kierownik zespołu informacji gospodarczej w kancelarii Koksztys

BIG-i nie ingerują w to, czy zobowiązanie istnieje czy też nie, bo jest to rola sądów, a nie prywatnego podmiotu. Biura udzielają jedynie informacji zainteresowanym podmiotom, nie ingerując w treść tychże informacji. Dla wykreślenia danych z rejestru długów konieczne jest udowodnienie faktu nieistnienia zobowiązania. Służyć może temu wniesienie powództwa w tej sprawie (art. 189 kpc) Jeśli sąd wyda wyrok stwierdzający nieistnienie wierzytelności będzie to podstawa do wykreślenia danych przedsiębiorcy z listy dłużników. W praktyce tego typu powództwa, które skutkują wykreśleniem przez same BIG-i informacji są rzadkie.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.