Nie można doliczać opłat manipulacyjnych
W przypadku zwrotu opłaty za kurs przedsiębiorca nie może potrącać kosztów manipulacyjnych. Może on jedynie zachować kwoty odpowiadające części świadczenia już spełnionego.
Przedsiębiorca stosował w regulaminie kursu dla słuchaczy kursów szkolenia motorowego postanowienia, zgodnie z którymi wniesione przez nich opłaty za szkolenie nie podlegają zwrotowi. Spółka dopuszczała możliwość zwrotu kwoty za niewykorzystane godziny szkolenia po potrąceniu 50 zł kosztów manipulacyjnych jedynie w wiarygodnych i udokumentowanych sytuacjach życiowych na pisemny wniosek uczestnika kursu. Wnioski i roszczenia miały być rozpatrywane w okresie trwania kursu. W sytuacjach nadzwyczajnych i skomplikowanych życiowo była możliwość rozpatrzenia podania uczestnika kursu wniesionego nie później niż miesiąc po zakończonym szkoleniu.
W decyzji z października 2008 r. (nr RLU-51/2008) prezes UOKiK uznał postępowanie przedsiębiorcy za praktykę naruszającą zbiorowe interesy konsumentów i nakazał jej zaniechanie. Uznał on, że przedsiębiorca został uprawniony do zatrzymania, praktycznie w każdym przypadku, wniesionych opłat za szkolenie. Jednocześnie przedsiębiorca ograniczał czasowo możliwość wnoszenia roszczeń do okresu trwania kursu. Zastrzeżenia budziła szczególnie potrzeba dokumentowania i uwiarygodniania sytuacji, w której uczestnik rezygnuje z kursu, podczas gdy te czynności i tak zależą od oceny ich wiarygodności przez przedsiębiorcę. Ponadto z kwoty do zwrotu była potrącana kwota 50 zł jako koszty manipulacyjne. Potrącanie kosztów manipulacyjnych, w przypadku gdy dojdzie do zwrotu opłaty za kurs, jest jednak niezgodne z prawem Na gruncie kodeksu cywilnego za uzasadnione można przyjąć zachowanie przez przedsiębiorcę kwoty odpowiadającej części świadczenia już spełnionego. Pozostała część opłaty za szkolenie powinna być zwrócona.
Zapisy regulaminu przedsiębiorcy były niezgodne z postanowieniem wpisanym do rejestru postanowień wzorców umowy uznanych za niedozwolone. UOKiK nałożył na spółkę karę pieniężną w wysokości ponad 11 tys. zł. Przedsiębiorca odwołał się od decyzji do SOKiK. Ten jednak stwierdził, iż odwołanie nie zasługuje na uwzględnienie. W ocenie sądu prezes Urzędu w sposób prawidłowy zastosował przepisy zarówno proceduralne, jak i prawa materialnego.
Adam Makosz
Wyrok z 26 stycznia 2010 r. Sądu Okręgowego w Warszawie - Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, sygn. XVII AmA 118/08.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu