Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Produkty znakowane nieprawidłowo to plaga

24 lutego 2011
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

MARCIN BARYCKI: Opakowanie powinno ułatwić klientowi wybór towaru, musi więc być atrakcyjne, ale jednocześnie spełniać wszelkie normy określone przepisami prawa

Znakowanie opakowań nie jest tożsame z umieszczaniem znaków towarowych. Znakowanie to rozmieszczenie znaków na opakowaniach związane np. z przeznaczeniem produktu, jego wielkością czy bezpieczeństwem. Biorąc pod uwagę konieczność połączenia przez przedsiębiorców aspektów marketingowych, sprzedażowych i estetycznych z wymogami prawnymi, problem ten nabiera szczególnego znaczenia. Dużego znaczenia nabrała w ostatnich latach konieczność przestrzegania uczciwych praktyk handlowych i ochrony konsumentów.

Prawo określa, jakie informacje na opakowaniach są obowiązkowe, dozwolone, a jakie zakazane. Podstawowe przepisy znajdują się w wielu aktach prawnych między innymi w: ustawie o swobodzie działalności gospodarczej, ustawie o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej, ustawie o cenach, ustawie o ogólnym bezpieczeństwie produktów, ustawie o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji czy ustawie o języku polskim i innych.

Pamiętać należy, że na przedsiębiorcy sprzedającym towary w Polsce ciąży obowiązek dostarczenia informacji o produkcie, która powinna być wystarczająca do prawidłowego i pełnego korzystania z towaru. Ogólnie rzecz ujmując, prawidłowo oznakowane opakowanie to takie, które zawiera przede wszystkim: nazwę produktu, znak towarowy, markę, nazwę i adres producenta i/lub osoby odpowiedzialnej za sprzedaż produktu, ilość produktu, zastosowanie, sposób użycia, informacje dotyczące jakości, składu, datę produkcji i datę ważności oraz znaki związane z bezpieczeństwem.

Informacje te powinny być podane w języku polskim, w szczególności dotyczy to nazewnictwa towarów, jak również ostrzeżeń i informacji dla konsumentów, instrukcji obsługi oraz informacji o właściwościach towarów. Obcojęzyczne opisy powinny być jednocześnie sporządzone w polskiej wersji językowej.

To istotny problem. Punktem wyjścia powinna być ustawa o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji. Artykuł 10 tej ustawy precyzuje, że czynem nieuczciwej konkurencji jest takie oznaczenie towarów lub usług albo jego brak, które może wprowadzić klientów w błąd co do pochodzenia, ilości, jakości, składników, sposobu wykonania, przydatności, możliwości zastosowania, naprawy, konserwacji lub innych istotnych cech towarów albo usług, a także zatajenie ryzyka, jakie wiąże się z korzystaniem z nich.

Co istotne, nie chodzi tylko o samo wprowadzenie, lecz także istnienie niebezpieczeństwa wprowadzenia w błąd. Użycie w art. 10 zwrotu "może wprowadzić w błąd" przemawia za tym, że wystarcza tylko możliwość wywołania błędu. W kontekście tego przepisu można zauważyć, że takiego znaczenia nabiera obcojęzyczny opis towaru lub usługi bez polskiej wersji językowej. Brak tłumaczenia może stanowić czyn sprzeczny z prawem w rozumieniu art. 3 ust. 1 u.z.n.k. Jeśli prowadzi przy tym do pozbawienia klienta informacji o istotnych cechach produktu, może także wprowadzać w błąd.

Ubiegłoroczne kontrole przeprowadzone przez Inspekcję Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych wykazały, że 14,8 proc. produktów miało parametry fizykochemiczne niezgodne z przepisami i z deklaracją producenta. Ponad 35 proc. kontrolowanych partii produktów było nieprawidłowo oznakowanych. Dotyczyło to głównie bułki tartej, wyrobów garmażeryjnych, majonezów i sosów, makaronów, pieczywa, napojów bezalkoholowych i fermentowanych napojów winiarskich. Około 24 proc. partii świeżych owoców i warzyw nie spełniało wymagań jakościowych określonych w standardach Unii Europejskiej. Wymagań w zakresie znakowania opakowań jednostkowych i transportowych nie spełniło ok. 19,2 proc. skontrolowanych jaj spożywczych.

Wracając do przykładu wspomnianej wcześniej kontroli inspekcji, wojewódzcy inspektorzy IJHARS zakwestionowali w sumie jakość produktów o wartości ponad 6,6 mln zł. Wydano m.in. 764 decyzje administracyjne nakładające kary pieniężne na kwotę 1,255 mln zł. Grzywną zostało ukaranych 1085 osób na łączną kwotę ok. 240 tys. zł.

Należy ponadto pamiętać, że brak informacji lub niepełna informacja wynikająca z obowiązującego prawa może narazić przedsiębiorcę na daleko idące konsekwencje łącznie z karnymi. Kodeks wykroczeń w art. 136. par. 1 stanowi, że ten, kto z towarów przeznaczonych do sprzedaży umyślnie usuwa utrwalone na nich oznaczenie określające ich cenę, termin przydatności do spożycia lub datę produkcji, jakość lub ilość nominalną, gatunek lub pochodzenie, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny.

Z kolei ten, kto przeznacza do sprzedaży towary z usuniętym trwałym oznaczeniem ich ceny, terminu przydatności do spożycia lub daty produkcji, jakości, gatunku lub pochodzenia albo towary niewłaściwie oznaczone, podlega karze ograniczenia wolności lub karze grzywny.

Warto dodać, że znakowanie opakowań nie powinno być traktowane jako zło konieczne, bowiem znaki umieszczane na opakowaniu mogą współtworzyć renomę przedsiębiorstwa i wpływać na pozytywne postrzeganie produktów przez konsumentów. Prawidłowe znakowanie niewątpliwie także wzmacnia konkurencyjność.

@RY1@i02/2011/038/i02.2011.038.130.004a.001.jpg@RY2@

Fot. Wojciech Górski

Marcin Barycki, rzecznik patentowy, Barycki Kancelaria Prawno-Patentowa

ROZMAWIAŁ ADAM MAKOSZ

Ustawa z 16 kwietnia 1993 r. o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji (Dz. U. 2003 r. nr 153 poz. 1503 z późn. zm.).

Ustawa z 12 grudnia 2003 r. o ogólnym bezpieczeństwie produktów (Dz.U. z 2003 r. nr 229, poz. 2275 z późn. zm.).

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.