Rewident zaalarmuje prezesa
Upadłość
Dłużnicy i wierzyciele często zwlekają do samego końca ze złożeniem do sądu wniosku o ogłoszenie upadłości firmy. W efekcie majątek, który został, wystarcza zaledwie na pokrycie kosztów postępowania. Dlatego prawnicy i przedsiębiorcy skupieni wokół BCC uważają, że do ustawy z 28 lutego 2003 r. - Prawo upadłościowe i naprawcze (Dz.U. nr 60, poz. 535 z późn. zm.) najwyższy czas wprowadzić procedurę ostrzegawczą. Postulaty przekazali ministrowi sprawiedliwości.
- Procedury ostrzegawcze i zapobiegawcze należałoby stosować jeszcze przed ogłoszeniem upadłości, aby zapobiec usunięciu popadającego w długi przedsiębiorstwa z obrotu gospodarczego - tłumaczy radca prawny Jacek Świeca.
W razie wykrycia zdarzenia mogącego zaszkodzić dalszej działalności firmy, biegły rewident miałby obowiązek poinformować o tym prezesa zarządu lub dyrektora spółki. Miałby też prawo wystąpić do zarządu z wnioskiem o zorganizowanie narady i poinformować o tym przewodniczącego sądu gospodarczego.
Aby jednak roszczenia wierzycieli zostały zaspokojone w najwyższym stopniu, a zadłużona firma nie została zlikwidowana, wniosek o ogłoszenie upadłości powinien być też zgłoszony we właściwym momencie.
- Tymczasem przepisy nie precyzują, kiedy ten właściwy moment następuje. Stanowią, że wniosek składa się wówczas, gdy dłużnik nie wykonuje wymagalnych zobowiązań pieniężnych, a osobę prawną i jednostkę organizacyjną nieposiadającą osobowości prawnej uważa się za niewypłacalną, gdy ich zobowiązania przekroczą wartość majątku, mimo że na bieżąco zobowiązania wykonuje - precyzuje Michał Jaskólski, prawnik, ekspert BCC.
Jego zdaniem nowelizując prawo upadłościowe i naprawcze warto byłoby uwzględnić wzór irlandzki, czyli wskazać konkretną kwotę zadłużenia, po przekroczeniu której na dłużnika zostanie nałożony obowiązek złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości.
Prawnicy krytykują też przepisy, które przewidują uprzywilejowanie kosztów, które zaspokajane są w pierwszej kolejności, przed najczęściej występującą kategorią wierzycieli - byłymi kontrahentami, niezabezpieczonymi hipoteką czy zastawem. Michał Jaskólski proponuje, aby wprowadzić tylko dwie kategorie. W pierwszej byłyby składki na ZUS należne wynagrodzenia za pracę oraz koszty postępowania upadłościowego, a w drugiej pozostałe wierzytelności.
Małgorzata Piasecka-Sobkiewicz
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu