Klienci muszą wybrać: upadłość albo pozew
Dla poszkodowanych przez Amber Gold najważniejsze jest na razie rozwiązanie kwestii, czy wdać się w postępowanie upadłościowe, które rozpoczął sąd w Gdańsku, czy uczestniczyć w zapowiadanych procesach cywilnych przeciwko dłużnikowi. Tylko w tych procedurach klienci mają bowiem szansę na odzyskanie przynajmniej części pieniędzy. Stan niepewności i brak decyzji działają jednak na szkodę poszkodowanych.
Dwa scenariusze
Blisko trzy tysiące osób, które zgłosiły się do kilku polskich kancelarii prawniczych, zastanawia się, która procedura lepiej rozwiąże ich problem. Wśród poszkodowanych są nawet tacy, których roszczenia staną się wymagalne dopiero za 2 lub 3 lata. Jak przyznają prawnicy - momentem mobilizującym dla ludzi, którzy poczuli się oszukani, była chwila ogłoszenia w mediach i na stronie internetowej Amber Gold, że prezes zarządu zacznie likwidować przedsiębiorstwo spółki. Nie pociągnęło to jednak za sobą żadnego zgłoszenia do rejestru przedsiębiorców. Dlatego zainteresowani odzyskaniem swoich pieniędzy rozważają na razie dwa scenariusze.
Może pozew
- Planujemy złożenie pozwu zbiorowego, który będzie jedną z dróg dochodzenia roszczeń przez klientów Amber Gold, co nie przeszkadza dochodzeniu należności przez inne osoby, które chcą wstępować na drogę postępowania indywidualnego - mówi Paweł Borowski, adwokat, szef departamentu prawa procesowego w Kancelarii Prawnej Chałas i Wspólnicy.
Będą to pozwy o zapłatę, a podział na grupy w postępowaniu grupowym pozwoli uśrednić roszczenia. Kancelaria pozwie jednak Amber Gold dopiero jesienią. Nie złożyła też na razie wniosku o zabezpieczenie roszczeń swoich klientów.
- Dzieje się tak dlatego, że procedura dochodzenia roszczeń w postępowaniu grupowym nie zakłada wprost możliwości złożenia zbiorowego wniosku o zabezpieczenie roszczenia, choć takiej drogi nie należy dziś wykluczać. Teraz zabezpieczeniem majątku w postępowaniu karnym zajmuje się prokuratura - wyjaśnia mec. Borowski.
Nie warto więc w takiej sytuacji, już na wstępie, przedłużać procesu. Tym bardziej że i bez tego musi on trwać nie mniej niż 2 - 3 lata. W razie jednak zasądzenia roszczeń da wszystkim powodom tytuł egzekucyjny.
Postępowanie upadłościowe według naszego rozmówcy jest nienaturalną drogą dochodzenia roszczeń. Mecenas Borowski jest zdania, że nie jest ona korzystna także dla konsumentów, którzy jako wierzyciele zaspokajani są dopiero w czwartej kolejności za Skarbem Państwa, ZUS i pracownikami. - Co więcej, istnieje duże prawdopodobieństwo, że koszty prowadzenia postępowania upadłościowego ograniczą kwotę wypłacanych konsumentom należności - podkreśla mec. Borowski.
Pozwy zbiorowe ani indywidualne nie mogą być jednak wytoczone przeciwko spółkom powiązanym z Amber Gold. Poszkodowani zawarli bowiem umowy o lokaty jedynie z Amber Gold sp. z o.o.
Sens upadłości
Gdański sąd wszczął postępowanie w przedmiocie ogłoszenia upadłości. Wpłynęły bowiem trzy wnioski od wierzycieli. Niemal natychmiast sąd wyznaczył zarządcę przymusowego i wpisał ten fakt do Krajowego Rejestru Sądowego. Jest to najbardziej restrykcyjny środek kontroli spółki poddanej upadłości na tym etapie.
Na ogłoszenie upadłości, co wydaje się w tej sytuacji wysoce prawdopodobne, sąd ma zgodnie z ustawą dwa miesiące. I jeśli tak zdecyduje, już w samym postanowieniu o ogłoszeniu upadłości wezwie wierzycieli do zgłaszania wierzytelności w określonym terminie (z reguły jest to od jednego do trzech miesięcy, w zależności od okoliczności, liczby wierzycieli czy złożoności sprawy). W samym postanowieniu będzie zawarty termin do zgłaszania wierzytelności, ważny dla wszystkich poszkodowanych.
- Pozwu zbiorowego Amber Gold się nie boi, bo ta metoda dochodzenia wierzytelności nie wiąże się z zabezpieczeniem na całym majątku dłużnika. Powództwo nie prowadzi też (jak to się dzieje w procedurze upadłościowej) do automatycznego unieważnienia czynności dokonanych z pokrzywdzeniem wierzycieli. A właśnie to jest niezwykle silna broń przeciwko dłużnikowi, który stara się opóźnić roszczenia upadłościowe swoich klientów, by nie można było zmusić go do odzyskania wszystkiego, czego się pozbył - mówi Maciej Roch Pietrzak, syndyk z kancelarii PMR - bunk-alliance.
Jeżeli sąd orzeknie o upadłości Amber Gold Sp. z o.o., to postanowienie ogłosi w Monitorze Sądowym i Gospodarczym, wraz ze wszystkimi informacjami o tym, kto jest syndykiem, kto sędzią komisarzem, a także czy postępowanie jest likwidacyjne, czy układowe i co najważniejsze - w jakim terminie należy zgłaszać wierzytelności. Ogłoszenie służy temu, by wszyscy, którzy mogą mieć roszczenia do masy upadłości, mogli się o tym dowiedzieć. Odrębnie syndyk - na podstawie ksiąg rachunkowych upadłego - powiadomi każdego z widniejących tam wierzycieli. Wykupi też ogłoszenie w dzienniku o zasięgu lokalnym. Ta podwójna procedura bierze się stąd, że dłużnicy prowadzą niekiedy kreatywną księgowość i wycinają z kartotek wierzycieli lub niszczą dokumentację.
W procedurze upadłościowej sąd nie decyduje jednak o tym, ile się komu należy. Stanie się to wiadome na etapie zgłaszania wierzytelności, sprzeciwów wnoszonych do listy itd.
- Nieuczciwe jest jednak twierdzenie, że tylko w postępowaniu upadłościowym najpierw zaspokajane są z masy upadłości Skarb Państwa czy pracownicy. Przecież te same grupy wierzycieli w identyczny sposób dostają w pierwszej kolejności pieniądze także w postępowaniu, które prowadzi komornik wykonujący wyroki sądu cywilnego. Nie ma więc żadnej różnicy między pozywaniem dłużnika a doprowadzeniem do jego upadłości - podkreśla Maciej Pietrzak.
Zaleta procedury upadłościowej
Artykuł 128 prawa upadłościowego i naprawczego mówi, że czynności prawne odpłatne, czyli np. sprzedaż majątku upadającej spółki, dokonane przez upadłego w ciągu sześciu miesięcy przed złożeniem wniosku o ogłoszenie upadłości, są bezskuteczne. Chodzi o transakcje dokonane m.in. ze wspólnikami, spółkami powiązanymi, pełnomocnikami, czy z członkami rodzin związanych organizacyjnie ze spółką.
Dobromiła Niedzielska-Jakubczyk
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu