Sąd: opłaty półkowe dozwolone
Po raz pierwszy dostawca przegrał sprawę ze sklepem
Wspieranie sprzedaży, które wiąże się z pobieraniem przez sieci handlowe opłat od dostawców, nie utrudnia dostępu do rynku i jest dozwolone - stwierdził Sąd Apelacyjny w Warszawie. I oddalił powództwo w sprawie pobierania tzw. półkowego przez jedną z wiodących sieci handlowych w kraju. Chodzi o opłaty, jakie sieci pobierają od dostawców za wiele usług, np. wyłożenie towaru w widocznym miejscu na regale czy umieszczenie go w ulotce promocyjnej.
Wyrok ten może zapoczątkować zmiany w orzecznictwie w podobnych sprawach. Do tej pory bowiem wygrywali je pozywający, czyli dostawcy towarów do dużych sieci. Sądy niejako automatycznie uznawały, że pobieranie jakichkolwiek opłat za przyjęcie towaru do sprzedaży, innych niż marża handlowa, jest czynem nieuczciwej konkurencji. Taki zapis znajduje się nawet w ustawie o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji.
W opisywanej sprawie w pierwszej instancji również wygrał dostawca - sąd okręgowy orzekł, że znana marka supermarketów ma zapłacić mu tytułem rekompensaty niemal 1,4 mln zł. Jednak sąd apelacyjny oddalił powództwo. Argumentując swoją decyzję, stwierdził, że dostawca czerpał korzyści z półkowego w postaci zwiększenia sprzedaży, i rozszerzenia produkcji, a tym samym osiągnął większe zyski.
- Sąd apelacyjny poważnie podszedł do problemu. Uwzględnił realia biznesowe - komentuje Andrzej Faliński, dyrektor generalny Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji.
Wyrok może zaważyć na losach branży. Zwłaszcza że w ostatnim roku liczba spraw z tytułu opłat półkowych się podwoiła. Jak dowiedział się DGP, szykowały się nawet nowe spory, tym razem już nie przeciwko sieciom spożywczym, tylko Empikowi i stacjom benzynowym.
Patrycja Otto
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu