Księgarze i wydawcy dogadali się w sprawie ustawy o książce
Kultura
Środowisko księgarzy i wydawców zgromadzone wokół Polskiej Izby Książki kończy prace nad projektem ustawy o książce. Gdy rozpoczynano konsultacje, największe emocje wzbudzała propozycja wprowadzenia stałej ceny na wszystkie nowości wydawnicze.
- Udało się osiągnąć kompromis. Stała cena będzie obowiązywała przez 12 miesięcy. W tym czasie we wszystkich księgarniach nie będzie wolno stosować żadnych rabatów - tłumaczy Grzegorz Boguta, ekspert Polskiej Izby Książki uczestniczący w pracach nad ustawą.
Dodaje, że od tej reguły będą tylko dwa odstępstwa.
- Okres utrzymywania ceny można będzie skrócić do sześciu miesięcy, jeśli książka np. poradnik, jest już nieaktualna lub jeśli się nie sprzedaje, bo wydawca przeszacował nakład - tłumaczy Bogota.
Jednak wtedy wydawca będzie musiał powiadomić o tym wszystkich pośredników, którym sprzedał książkę. Taniej będą też kupować biblioteki. W projekcie zapisano dla nich 20-proc. rabat, ale Biblioteka Narodowa próbuje jeszcze przekonać wydawców do 30-proc. zniżki.
Autorzy projektu zastanawiają się także nad wprowadzeniem rabatów na podręczniki.
- Proponujemy, aby działające przy szkołach stowarzyszenia rodziców korzystały ze zniżek, jeśli kupowałyby podręczniki dla wszystkich dzieci - mówi Bogota.
Na tę propozycję niechętnie patrzą jednak księgarze, dla których sprzedaż podręczników jest głównym źródłem utrzymania.
Projekt zawiera jeszcze jeden mechanizm. Księgarz na życzenie czytelnika będzie musiał zamówić i sprowadzić każdą książkę, jeśli tylko będzie ona dostępna na rynku wydawniczym. I zrobi to bez dodatkowych opłat.
Beata Stasińska, prezes wydawnictwa W.A.B., uważa, że to ostatni dzwonek, aby wprowadzić w Polsce ustawę o książce.
- Te przepisy są bardzo potrzebne, bo rynek nie jest uregulowany. Jeśli my tego nie zrobimy, to za dwa lata porządek zrobi Amazon - uważa Stasińska.
Dodaje, że amerykański gigant sprzedaży internetowej narzuci swoje reguły gry, tak jak w USA, gdzie oferował coraz większe rabaty i spowodował upadek księgarstwa.
- W USA już prawie nie ma księgarni. Maleje także ich liczba w Anglii - mówi Stasińska.
Piotr Dziubak
Projekt
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu