Ostatni dzwonek dla udziałowców
Wiele spółek z o.o. ma już niedużo czasu na odbycie dorocznego zgromadzenia wspólników. Przepisy dają na to sześć miesięcy od zakończenia roku obrotowego, który w zdecydowanej większości takich podmiotów pokrywa się z rokiem kalendarzowym. Termin upływa więc z końcem czerwca. Tematyka ta przybliżana jest na łamach Firmy i Prawa (ostatnio, np. 14 maja: "Trzeba uważać, aby po zgromadzeniu spółka nie została bez zarządu").
Dziś w ramach tematu tygodnia podpowiadamy, jak zorganizować takie wydarzenie. A jest o czym pamiętać, bo staranność należy zachować od samego początku aż do końca. Przykładowo autor przypomina, że to na spółce spoczywa obowiązek wykazania, że zachowała należytą staranność i wpisała prawidłowe adresy wspólników, pod które skierowane zostały zaproszenia na zgromadzenie. Samo nadanie na poczcie korespondencji, ale nie tam, dokąd trzeba, nie może uzasadniać twierdzenia, że wspólników właściwie zawiadomiono o zgromadzeniu.
Godny polecenia jest także tekst o wekslach w obrocie gospodarczym. Autor po raz kolejny podał wiele praktycznych i wielce wartościowych podpowiedzi dla chcących posługiwać się tym bardzo przydatnym instrumentem prawnym. Przydatnym, ale i niebezpiecznym. Tym razem z artykułu ukazującego się w cyklu Akademia prawa wekslowego można się dowiedzieć, jak postępować w sytuacji, gdy ktoś zwraca się do nas z żądaniem zapłaty kwoty, na jaką weksel opiewa. Jak czytamy w materiale, pierwszą czynnością powinno być wówczas dokładne zapoznanie się z tym dokumentem. Trzeba sprawdzić, czy jest należycie podpisany, a także czy to w ogóle oryginał. Pułapka polega tu na tym, że weksle często wystawia się na wydruku z drukarki. Zdaniem autora sprawia to, że sporządzenie kolorowej kopii tak podpisanego blankietu może zmylić dłużnika. Jeśli zapłaci on za kopię, nie będzie mógł potem bronić się przed żądaniem zapłaty skierowanym doń przez posiadacza oryginału.
W ramach cyklu Umowy w działalności gospodarczej prezentujemy umowę o przyjmowanie zapłaty plastikowym pieniądzem. Na inwencję jest w takim kontrakcie nieco mniej miejsca niż w innych, ale warto zorientować się, jak on wygląda. O biznesowej stronie takiego przedsięwzięcia można zaś poczytać na łamach dodatku Moja Firma.
Nie brakuje dziś także stałych punktów programu. Jest aktualne orzecznictwo (tym razem kolejna porcja rozstrzygnięć Krajowej Izby Odwoławczej), jest publicystyka (kto wie, czy wkrótce nie nadejdzie czas na zmiany w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych), są wreszcie aktualności prawnogospodarcze w krótkiej i przystępnej formie.
Mam nadzieję, że lektura okaże się ciekawa.
@RY1@i02/2013/111/i02.2013.111.215000100.802.jpg@RY2@
Paweł Wrześniewski redaktor merytoryczny
Paweł Wrześniewski
redaktor merytoryczny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu