Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Najważniejsze jest skrócenie postępowań postarbitrażowych

31 października 2014

trzy pytania

@RY1@i02/2014/212/i02.2014.212.183000400.802.jpg@RY2@

dr Rafał Morek adiunkt na Wydziale Prawa i Administracji UW, of counsel w Kancelarii K&L Gates

Ministerstwo Gospodarki przedstawiło założenia projektu ustawy o wspieraniu polubownych metod rozwiązywania sporów. Co zmieniają nowe przepisy?

Zespół ekspertów pod kierunkiem ministra Mariusza Haładyja skupił się na przygotowaniu kompleksowej regulacji dotyczącej mediacji. W zakresie arbitrażu zarekomendowano zaś tylko kilka, z założenia możliwie niekontrowersyjnych, a zarazem ważnych zmian. Chodzi o czas i skuteczność: to znaczy o to, aby ustawa została uchwalona, zanim skończy się bieżąca kadencja Sejmu. Poza tym skala wykorzystania mediacji - w sprawach gospodarczych, rodzinnych, pracowniczych, konsumenckich, a nawet z innych gałęzi prawa niż prawo cywilne - może być znacznie szersza niż arbitrażu. Arbitraż był, jest i będzie metodą rozstrzygania sporów przede wszystkim gospodarczych. Już obecnie do mediacji trafia kilkanaście tysięcy spraw rocznie. W arbitrażu mówimy o ok. 2 tys. spraw. W obu przypadkach liczby te mogą i powinny być wyższe.

Będzie pan prelegentem na VI Polskim Kongresie Prawa Upadłościowego i Naprawczego INSO 2014. Ma pan mówić o arbitrażu. Jak pan ocenia zmiany w tym zakresie?

Najważniejsze jest skrócenie tak zwanych postępowań postarbitrażowych, prowadzonych przez sądy powszechne. Arbitraż jest szybki, ale cóż z tego, skoro postępowania sądowe dotyczące wyroków arbitrażowych trwają zbyt długo. Poza tym wreszcie pozbędziemy się mocno krytykowanych przepisów art. 142 i 147 prawa upadłościowego, przewidujących automatyczny upadek zapisu na sąd polubowny przy ogłoszeniu upadłości. Wbrew założeniom takie rozwiązania niekoniecznie okazywały się korzystne dla wierzycieli upadłego. Nie służyły w zasadzie nikomu i niczemu, stąd najwyższa pora je zmienić.

Ale i bez nowelizacji arbitraż ma zalety.

Z szacunków Ministerstwa Gospodarki wynika, że konflikty w sprawach gospodarczych w Polsce generują rocznie ok. 40 mld zł kosztów dla przedsiębiorców. Ponoszą oni koszty prowadzenia spraw sądowych, ale również straty związane z utratą renomy, zaufania u klientów oraz czasu na prowadzenie sporów. Według raportu Banku Światowego "Doing Business 2014" średni czas postępowań sądowych wynosi w Polsce 480 dni, a średni czas oczekiwania na wykonanie wyroku - 145 dni. Arbitraż jest nie tylko szybszy, lecz także bardziej profesjonalny w tym sensie, że spory rozstrzygają ludzie znający specyfikę danej branży, autorytety w swoich środowiskach lub po prostu cieszący się powszechnym uznaniem praktycy. Postępowania arbitrażowe są przy tym odformalizowane - w dobrym tego słowa znaczeniu. Standardem na przykład jest wykorzystywanie komunikacji elektronicznej, umożliwienie stronom wpływu na przebieg postępowania, w tym na czas i sposób przeprowadzania dowodów.

Rozmawiał Patryk Słowik

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.