Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo handlowe i gospodarcze

Za dużo ograniczeń dla wierzycieli martwych podmiotów

28 października 2014
Ten tekst przeczytasz w 7 minut

Jeżeli okaże się dopiero po kilku latach, że po spółce pozostał niezlikwidowany majątek, wierzyciele nie będą mieli żadnej możliwości zaspokojenia się z niego

Ministerstwo Sprawiedliwości opublikowało projekt założeń projektu ustawy o zmianie ustawy o Krajowym Rejestrze Sądowym oraz niektórych innych ustaw. Większość zmian zasługuje na poparcie. Powinny się one przyczynić do uporządkowania rejestru i zwiększenia wiarygodności i rzetelności ujawnianych w nim danych. Pewne wątpliwości budzi natomiast propozycja uregulowania sytuacji prawnej majątku, który pozostał po podmiocie wykreślonym z KRS.

Projekt zakłada następstwo prawne Skarbu Państwa, który miałby nieodpłatnie nabywać z mocy prawa własność i inne prawa majątkowe wykreślonego podmiotu. Wobec wspólników i wierzycieli Skarb Państwa ponosiłby z kolei odpowiedzialność ograniczoną do wartości nabytego mienia, przy czym roszczenia mogłyby być dochodzone tylko w ciągu roku od chwili jego nabycia, a więc od dnia wykreślenia podmiotu.

Trzeba przyznać, że obecnie status prawny aktywów pozostałych po podmiotach już nieistniejących nie został uregulowany w sposób precyzyjny w przepisach prawa. Jest to luka w prawie, która spowodowała poszukiwanie rozwiązań dla tego problemu. W doktrynie rozważane były m.in.:

sukcesja wspólników,

ustanowienie kuratora,

ustanowienie likwidatora,

wznowienie postępowania w sprawie wykreślenia spółki.

W 2007 r. na kanwie sprawy dotyczącej majątku po wykreślonej z KRS spółce z o.o. (okazało się, że likwidacją nie objęto całego majątku, a spółka widniała w księdze wieczystej jako właściciel nieruchomości) Sąd Najwyższy podjął uchwałę, w której stwierdził, że: "Jeżeli po wykreśleniu z rejestru spółki z o.o. okaże się, że pozostała po niej część majątku nieobjęta likwidacją, dopuszczalne jest ustanowienie likwidatora w celu dokończenia likwidacji" (uchwała SN z 24 stycznia 2007 r., sygn. akt III CZP 143/06). Sąd Najwyższy uznał, że dopuszczalne jest w takich sytuacjach stosowanie na zasadzie analogii art. 170 kodeksu spółek handlowych, który przewiduje możliwość wszczęcia postępowania likwidacyjnego wobec spółki z o.o. w organizacji.

Pogląd wyrażony w uchwale poddany został dużej krytyce. Zarzucano m.in., że w takim przypadku prowadzenie postępowania likwidacyjnego stoi w sprzeczności ze skutkiem w postaci utraty podmiotowości prawnej przez spółkę, która następuje z chwilą wykreślenia z rejestru przedsiębiorców. Innymi słowy, nie jest dopuszczalne ustanowienie likwidatora, skoro nie istnieje podmiot, którego majątek podlega likwidacji. Jednak - niezależnie od tych teoretycznoprawnych niespójności, które wynikają przecież właśnie z braku jasnej ustawowej regulacji w tym zakresie - rozwiązanie zaproponowane przez Sąd Najwyższy ma tę ważną zaletę, że chroni interesy majątkowe wierzycieli spółki, a w dalszej kolejności również interesy jej wspólników. Nadrzędną rolą postępowania likwidacyjnego jest bowiem upłynnienie majątku likwidowanego podmiotu w celu zaspokojenia wierzycieli i podział ewentualnej nadwyżki pomiędzy wspólników. Stąd z praktycznego punktu widzenia kontynuacja przedwcześnie zakończonego postępowania likwidacyjnego jest nader słuszna.

Oczywiście każda z tych koncepcji ma swoje mankamenty. Przykładowo rozwiązanie polegające na sukcesji generalnej wspólników - za którą opowiadało się jeszcze przedwojenne orzecznictwo (wyrok SN z 26 maja 1936 r., C II 331/36) - mogłoby sprzyjać nadużyciom. Istniałoby np. ryzyko zatajania majątku w trakcie postępowania likwidacyjnego przez samych wspólników ze szkodą dla wierzycieli, na co słusznie zwrócił uwagę Sąd Najwyższy w uchwale z 2007 r. Tym niemniej w kontekście wszystkich możliwych rozwiązań tego problemu koncepcja polegająca na nabyciu całego majątku ex lege przez Skarb Państwa wydaje się najmniej przekonująca. Ustawodawca powinien bowiem poszukiwać takich narzędzi, które w możliwie dużym stopniu zabezpieczą prawa i interesy majątkowe kontrahentów wykreślonego podmiotu, ale także jego byłych właścicieli. Nacjonalizacja prywatnego mienia tych celów nie spełnia.

Co więcej, dochodzenie roszczeń od Skarbu Państwa możliwe ma być tylko w ciągu roku od wykreślenia podmiotu. Bieg terminu determinować będzie więc chwila wykreślenia, a nie na przykład chwila, w której wierzyciel powziął informację o tym, że takie mienie istnieje, co stanowi dodatkowe utrudnienie dla byłych wierzycieli spółki. Jeżeli się okaże np. dopiero po kilku latach, że po spółce pozostał niezlikwidowany majątek, to wierzyciele nie będą mieli żadnej możliwości zaspokojenia się z tego majątku. A trudno wykluczyć, że takie sytuacje będą miały miejsce. Z kolei w odniesieniu do wspólników projekt wprowadza jeszcze jedno ograniczenie - legitymacja do wystąpienia z roszczeniem przeciwko Skarbowi Państwa przysługiwać będzie im tylko, jeżeli łącznie reprezentować będą 2/3 głosów. De lege ferenda, w takich sytuacjach należałoby postulować wprowadzenie uzupełniającego postępowania likwidacyjnego lub instytucję kuratora majątku.

Koncepcja nabycia majątku spółki ex lege przez Skarb Państwa wydaje się najmniej przekonująca

@RY1@i02/2014/209/i02.2014.209.18300070b.803.jpg@RY2@

Bartosz Wyżykowski radca prawny, Departament Prawny Konfederacji Lewiatan

Bartosz Wyżykowski

 radca prawny, Departament Prawny Konfederacji Lewiatan

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.