Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo handlowe i gospodarcze

Menedżerom przestanie się opłacać zaangażowanie w kartele

30 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 13 minut

Rozszerzenie programu obniżania kar dla pomagających zwalczać takie porozumienia oraz dłuższe terminy przedawnienia niezgodnych z prawem działań - to zmiany mające chronić konkurencję na rynku

Trwające ponad rok prace nad nowelizacją ustawy z 16 lutego 2007 r. o ochronie konkurencji i konsumentów (Dz.U. z 2007 r. nr 50, poz. 331 ze zm.) dobiegły jednak końca. W zeszłym tygodniu podpisał ją prezydent. Wejdzie w życie po upływie sześciu miesięcy od publikacji w Dzienniku Ustaw.

Nowelizacja na etapie prac legislacyjnych wywoływała mieszane opinie, również mocno krytyczne, wśród organizacji reprezentujących interesy przedsiębiorców.

Odleglejsze rozgrzeszenie

Firmy będą musiały przyzwyczaić się do nowych terminów przedawnienia niezgodnych z prawem działań. Przedsiębiorcy stosujący praktyki ograniczające konkurencję będą mogli uniknąć kar dopiero po upływie pięciu lat od zaprzestania ich stosowania. Dziś termin przedawnienia wynosi zaledwie rok. Innymi słowy oznacza to, że w nowym stanie prawnym przedsiębiorca, który wycofa się z porozumienia ograniczającego konkurencję albo przestanie nadużywać pozycji dominującej, nie będzie mógł szybko zapomnieć o dokonanych przez siebie naruszeniach. Takie uregulowanie ma zapobiec bezkarności firm, które najpierw zaszkodziły rynkowi antykonkurencyjną praktyką, a potem obserwowały bezradność urzędników, którzy nie mogli nałożyć kar, bo minął rok.

Proste sprawy - krócej

Inne terminy zaczną obowiązywać również w postępowaniach dotyczących kontroli koncentracji przedsiębiorców. Dziś UOKiK bada dopuszczalność fuzji czy przejęć na rynku w ciągu dwóch miesięcy. Dzięki nowelizacji dostanie na to nawet cztery miesiące, ale tylko w sprawach szczególnie skomplikowanych. Do tych ostatnich zaliczymy chociażby przypadki, w których trzeba przeprowadzić szczegółowe badanie rynku. Z drugiej strony proste sprawy będą załatwiane maksymalnie w ciągu miesiąca, czyli krócej niż obecnie.

Wniosek o utajnienie

Kontrolę koncentracji czeka jeszcze jedna zasadnicza zmiana. Otóż w sytuacji, gdy prezes UOKiK warunkowo zgodzi się na dokonanie fuzji czy przejęcia, a więc na przykład pod warunkiem sprzedaży części majątku kupowanej spółki, przedsiębiorca będzie mógł wnioskować o utajnienie tych warunków do czasu ich spełnienia. Dzięki temu uniknie się występujących dziś przypadków, gdy rynek od razu wie, że dana firma musi pozbyć się części majątku, żeby móc dokonać koncentracji. Branża wywiera wówczas presję na jak najniższą cenę sprzedawanego majątku. Nikt nie chce zaproponować więcej, bo każdy wie, że dany przedsiębiorca i tak musi upłynnić część aktywów w określonym terminie.

Odpowiedzialność szefów

Funkcję odstraszającą od podejmowania antykonkurencyjnych praktyk ma pełnić wprowadzenie zapisu, który upoważni organ antymonopolowy do nakładania kar na osoby fizyczne z kierownictwa przedsiębiorstwa, np. członków zarządu, jeśli uda się udowodnić, że to ich umyślne działanie doprowadziło do naruszenia przez firmę zakazu zawierania porozumień ograniczających konkurencję. To nowość. Wydaje się, że to krok w stronę modelu amerykańskiego. W USA osobom fizycznym odpowiedzialnym za antykonkurencyjne działania firm grożą nawet sankcje karne.

Polskie rozwiązania oznaczają w praktyce, że prezes UOKiK będzie prowadził postępowanie dwutorowo. Po pierwsze wobec przedsiębiorcy jako takiego. Po drugie - wobec osób zarządzających firmą. Tym drugim może grozić kara do 2 mln zł. Wpływ na wysokość sankcji będzie miało chociażby to, czy taka osoba uzyskała osobiste korzyści w wyniku naruszenia prawa przez przedsiębiorstwo, którym kieruje.

Ucieczką od kary nie będzie odejście z firmy. Organ antymonopolowy skieruje swoje działania również wobec osób, które co prawda nie kierują już przedsiębiorstwem, ale robiły to w okresie występowania zakazanego porozumienia.

Wprowadzenie opisywanego uregulowania ma pomóc firmom. Dziś zdarzają się przypadki, że bez wiedzy właścicieli spółek osoby nimi zarządzające podejmują nieodpowiedzialne działania skutkujące naruszeniem prawa antymonopolowego, po czym same nie ponoszą za to sankcji.

Ulgi dla skruszonych

Kary finansowe dla zarządzających to tylko jedna z modyfikacji w systemie sankcji. Wśród innych najważniejsze wydaje się uruchomienie programu łagodzenia kar leniency plus. To uzupełnienie instytucji, która obecnie pozwala przedsiębiorcy uniknąć lub zmniejszyć wymiar kary, jeśli poinformuje on organ antymonopolowy o porozumieniu ograniczającym konkurencję, w którym sam brał udział.

Teraz podobny skutek będzie można osiągnąć również wówczas, gdy prezesowi UOKiK dostarczy się cennych informacji nie tylko na temat zakazanego porozumienia, które w danym momencie jest przedmiotem zainteresowania organu, ale i innego, które jeszcze nie zostało wykryte, a którego również było się stroną. Dzięki temu przedsiębiorcy mający orientację w swojej branży i wiedzę o występujących nieprawidłowościach będą mogli poprawić własną sytuację w zamian za podzielenie się zebranymi przez siebie spostrzeżeniami i dowodami.

"Zmiana umożliwi skuteczniejszą wykrywalność niedozwolonych porozumień, zaoszczędzenie śroków i czasu przeznaczonych na wykrycie potajemnych porozumień i skierowanie tych środków do walki z innymi naruszeniami prawa konkurencji" - czytamy w uzasadnieniu nowelizacji.

2 mln zł kary będzie groziło osobom zarządzającym firmą za dopuszczenie się działań antykonkurencyjnych

5 lat przez taki okres od zaniechania praktyki ograniczającej konkurencję będzie można ukarać przedsiębiorcę

OPINIA EKSPERTA

@RY1@i02/2014/130/i02.2014.130.21500030b.802.jpg@RY2@

Marcin Paczewski radca prawny, szef departamentu prawa konkurencji i antymonopolowego Kancelarii Prawnej Chałas i Wspólnicy

Przyjęte zmiany w ustawie o ochronie konkurencji i konsumentów, co do zasady, odzwierciedlają główne kierunki rozwoju prawa konkurencji w Europie. Mają one służyć zwiększeniu skuteczności polskiego organu ochrony konkurencji - prezesa UOKiK w wykrywaniu i zwalczaniu najpoważniejszych naruszeń prawa konkurencji oraz zapewnić słabszym uczestnikom rynku - konsumentom - lepszą ochronę ich praw wobec nieuczciwych przedsiębiorców.

Celem zmian jest również odformalizowanie i przyśpieszenie procedur (postępowań) przed prezesem UOKiK.

W tym kontekście na szczególną uwagę zasługuje nowe rozwiązanie w polskim prawie - wprowadzenie osobistej odpowiedzialności osób zarządzających przedsiębiorstwem. Osoby te podlegać będą sankcji finansowej aż do dwóch milionów złotych za umyślne dopuszczenie do naruszenia przez kierowanego przez nich przedsiębiorstwa zakazów porozumień ograniczających konkurencję (chodzi przede wszystkim o zmowy cenowe). Co istotne, sankcje te nie będą dotyczyły nadużycia pozycji dominującej, zmów przetargowych ani praktyk naruszających zbiorowe interesy konsumentów.

Nowością będzie również możliwość publicznego informowania - ostrzegania przez prezesa UOKiK - o szczególnie uzasadnionym podejrzeniu stosowania przez przedsiębiorcę praktyk naruszających zbiorowe interesy konsumentów (np. nieuczciwej reklamy wprowadzającej konsumentów w błąd).

Nowelizacja wprowadzi także, na wzór europejski, dwufazową kontrolę koncentracji, co powinno przyśpieszyć rozpatrywanie spraw niebudzących wątpliwości z punktu widzenia konkurencji, stanowiących ponad 80 proc. wszystkich spraw zgłaszanych do prezesa UOKiK. Ostateczna opinia, czy wprowadzone zmiany powinny zostać ocenione pozytywnie, będzie zależała przede wszystkim od praktyki stosowania znowelizowanych przepisów przez prezesa UOKiK i przedsiębiorców.

Piotr Pieńkosz

piotr.pienkosz@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.